Na Pikuj wychodzimy dwa razy: wieczorem, na zachód słońca ...
... i rano, na wschód słońca.
Pod Pikujem i na Pikuju spotkaliśmy Pawła, który już się ujawnił i Marcina, który wyniósł tu drona. Czekamy, aż się ujawni;-)
Nasza załoga w komplecie.
Ostatnie widoki z wysoka.
Schodzimy na przełęcz do namiotów.
Ostatnie śniadanie.
![]()





.jpg)
.jpg)
.jpg)
Odpowiedz z cytatem
Zakładki