Na granicy w Krościenku nie bardzo wiedziałem jak się zachować. W końcu to mój debiut autem na granicy wschodniej. Było jeszcze ciemno. Na jednym pasie trochę aut, drugi wolny. Wcześniej czytałem ,że jest podział na unijnych i pozostałych. Pojechałem więc dalej spodziewając się pasa "unijnego" No i był. Stanąłem i chwilę czekałem bo na nim paliło się akurat czerwone światło. Zielone zapaliło się na tym obok. Po chwili polski celnik zaprosił mnie na tamten i zaczęła się bardzo szybka odprawa. I u Polaków i u Ukraińców spotkałem się z życzliwością. Mówili co i jak i bardzo szybko byłem po odprawie. Po stronie ukraińskiej wiąże się to z wizytą przy trzech okienkach. Dostaje się karteczkę z nr.rej auta, w kolejnym pieczątkę a na ostatnim, tuż przed szlabanem się ją zdaje. Na tym ostatnim jeszcze przez dość długą chwilę porozmawiałem z bardzo sympatyczną ukraińską "celniczką". I pojechałem dalej. Na stacji zakup karty telefonicznej, nieopodal od ruchomego kantoru-chłopaka zakup hrywien i dalej w drogę. Droga nie najgorsza. Zaczęło swiatać, było dużo mgieł a ja sobie jechałem. Po drodze mijałem piękne miejsca, góry i doliny spowite mgłami, przydrożne cudne kapliczki i wspaniałe odnowione cerkwie jakby nie pasujące do zaniedbanych innych budynków.
Niby do Libuchory było nieco ponad 100 km ale ponad dwie godziny trzeba było jechać. Drogi kręte, miejscami bardzo dobre, miejscami kiepskie. Przeraziłem się w jednym miejscu po skręcie z głównej drogi. Przez w sumie niedługi odcinek , może ok 0,5 km na dwóch zakrętach o 180 stopni i to jeszcze w dół drogi prawie nie było. Pomyślałem sobie jak tak będzie dalej do końca moje podróży (ok 35 km) to ja tam chyba dojadę za parę godzin. Na szczęście ten wręcz fatalny odcinek dość szybko się skończył. Dalej już tylko we wsi Libuchora droga była fatalna co może odrobinę widać na 3 zdjęciach. Tam tylko droga gruntowa.
Na tym zakręcie szukałem drogi bo to co widziałem nie wydawało mi się drogą. Tu na zdjęciu stara opuszczona stacja benzynowa nieopodal tego zakrętu. Zdjęcia tej drogi niestety nie zrobiłem.
![]()


Odpowiedz z cytatem