Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
Jak to ? ??
Podjete zostało takie ryzykowne działanie mimo przestróg ? !!!
Jak tam te pustkowia wyglądają, czy dużo jest w ciemnościach dziur ?
Czym zatarasowali Wam drogę tym razą ?
Panu Koprowskiemy chodziło o drogę przez Przełącz Użocką a my jechaliśmy przez Latorycką. Większość naszej trasy przejazdu ma niezłą nawierzchnię. Tylko słynny tor przeszkód w Boryni o długości 200 m jest ciągle bez zmian. W Boryni jest też drugi zabytkowy odcinek drogi, gdzie nawet konie wolą jechać bokiem.


Na Zakarpaciu prowadzi bartolomeo, ja mogę się porozglądać po świecie. Na horyzoncie pojawiają się już pokaźne góry, ale to jeszcze nie sa nasze góry na ten tydzień. Tutaj na drodze jest trochę "wulkanów", systematycznie naprawianych przez służby drogowe.


Wieczór zastaje nas w miejscowości Sołotwino. Nocujemy w małym hoteliku przy serwisie samochodowym


Nazajutrz rano przyjeżdżamy do Kobyłeckiej Polany. Po zjedzeniu w sklepie świeżej bułki drożdżowej z serem i wypiciu gorącej kawy, jedziemy na koniec wsi.


Na końcu wsi są tak ciasne podwórka, że mieści się na nich tylko pojazd gospodarzy. Wycofujemy się do centrum wsi.


Samochód udaje się zostawić na podwórzu za małym sklepikiem. Gospodarz jest konkretny i informuje, że parkowanie u niego jest płatne. Odpowiada nam to, bo sytuacja jest jasna od początku. Samochodu pilnuje mały pies biegający luzem i większy pies na łańcuchu. A my ruszamy w drogę.