Wieczór był piękny.



I dobrze, była szansa dosuszyć część rzeczy po poprzednim, deszczowym dniu.



A podczas kolacji obserwowaliśmy termometry jak film sensacyjny. Sześć stopni, pięć, cztery... Kiedy temperatura spadła poniżej dwóch stopni schowaliśmy się do namiotu. Znów jedynym ciepłym miejscem w okolicy był śpiwór Noc była zimna, ale cicha. W przeciwieństwie do poprzedniej nie wiało w ogóle. Kompletnie nic