Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 32

Wątek: Jesienne Barłożenie

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2006
    Rodem z
    Poznań/Szczecin
    Postów
    713

    Domyślnie Odp: Jesienne Barłożenie

    Ruszamy w teren, cali uchachani. Chyba pierwszy raz taki po spożyciu chodziłem po górach. Jak barłożenie to barłożenie. No ale wiedzieliśmy że za ok 1-1,5h znajdziemy jakąś chatę. Pamiętam odczucie z tamtego popołudnia, że właśnie po taki stan folklorystyczny przyjechaliśmy i jest super. Idziemy przez las 2kilometry, wychodzimy na połoninkę i zaczynamy w szarówce szukać miejscówki. Napotykamy jeszcze kapliczkę, zapalamy świeczkę..

    Wreszcie znajdujemy super chatę jednoizbową nowego typu, ogrodzoną płotem. Wchodzimy, jest jeszcze przedsionek i w środku piec, garnki, stół, trzy łóżka!!! Jesteśmy "w domu". Mamy tylko stresa, bo jest tak ładnie że przez caly wieczór żartujemy "Zaraz wpadnie Wasyl i każe nam pić ze sobą" :) Robimy kolację, spozywamy tez grzybki marynowane które dostaliśmy od Pani Jewdochy i długo siedzimy, rozmawiamy. Rano dopiero dociera do nas w jak pięknym miejscu spaliśmy.. Zaczęła się zima a wschód słońca oraz mroźne powietrze sprawia że ból głowy szybko przechodzi :)

    Idę swoją opowieścią w kierunku Coshoo... Coshoo idzie w moim kierunku, ciekawe czy spotkamy się? Czy przetną się nasze ścieżki na tym "końcu geografii" ?

    DSCN0090.jpgDSCN0098.jpgDSCN0102.jpgDSCN0111.jpgDSCN0122.jpgDSCN0129.jpgDSCN0155.jpgDSCN0164.jpgDSCN0165.jpg
    "There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2006
    Rodem z
    Poznań/Szczecin
    Postów
    713

    Domyślnie Odp: Jesienne Barłożenie

    Tego wieczora będzie uczta :) Raz że wyśpimy się ponownie w super łóżkach, w naszej kuchniojadalni jest wielki piec który zaraz rozpalamy :) Wyjmujemy co tam mamy dobrego w plecakach i szykujemy ucztę. Siedzimy dość długo, opróżniamy ostatnią flaszkę :) i napawamy się poczuciem "jest koniec listopada, a my pod samą Palenicą, przy granicy z Rumunią"....

    20181119_071741.jpg20181118_181224.jpg20181119_074347.jpgIMG_4978.jpg20181118_221222.jpgIMG_4980.jpg

    Długo się zastanawiamy i nawet dopytujemy potem ukraińskich znajomych co to za rozrachunki znaleźliśmy w staji. Przeważa opinia że to jakieś rozliczenia ilości mleka / sera z okresu wypasu w lecie...
    "There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2006
    Rodem z
    Poznań/Szczecin
    Postów
    713

    Domyślnie Odp: Jesienne Barłożenie

    Rano pogoda identyczna jak poprzedniego dnia, czyli mleko :) Ale klimacik jest :) Przeglądam jeszcze sąsiadującą staję (są dwie na tej połoninie). Tam też jest jak i gdzie się przespać :) Oraz trafiam na różne narzędzia gospodarstwa połoninnego :)

    20181119_073152.jpg20181118_163007.jpg20181118_163055.jpg20181118_163227.jpg

    Ruszamy w dół w dolinę Prełucznego a następnie Perkalanbu, gdzie przy klauzie im. Arcyksięcia Rudolfa docieramy do starej granicy polsko-rumuńskiej z 1939. Jestem przekonany, patrząc na rozwój spraw "słupkowych" z ostatnich lat że w ziemii w tej dolinie leżą nadal stare słupy graniczne. Jednak ten wyjazd absolutnie nie ma tego na celu by się po krzakach tarabanić :)

    Klauza jak to klauza, stoi i ma się dobrze. Stan ten sam co w styczniu 2010 kiedy byłem tu po raz pierwszy.

    20181119_090431.jpgIMG_4997.jpgIMG_4999.jpg20181119_092535.jpg
    "There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2006
    Rodem z
    Poznań/Szczecin
    Postów
    713

    Domyślnie Odp: Jesienne Barłożenie

    Naszą wycieczkę kierujemy w górę potoku, wzdłuż starej granicy, teraz dolina jest zupełnie pusta - najbliższe parę kilometrów spotykamy tylko ze dwie rudery stare chaty oraz przekraczamy Perkalab... Przekraczanie potoku w końcu listopada przy padającym drobno śniegu jest ciekawym doświadczeniem :) Dobrze że zabraliśmy klapki ze sobą, jest prościej pod kątem kamyków w nurcie.

    20181119_100915.jpg20181119_101141.jpg20181119_103633.jpg20181119_103959.jpg

    Niech najlepszym komentarzem będzie ten uśmiech Globusa :)

    "There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2006
    Rodem z
    Poznań/Szczecin
    Postów
    713

    Domyślnie Odp: Jesienne Barłożenie

    Jak widzicie bawiliśmy się przednio :) :) :)

    Niedługo zbliżamy się do zastawy wojska pogranicznego w Perkalabie (Kalynyczi), gdzie obowiązkowo musimy się zarejestrować przed dalszą wędrówką i uzyskać zezwolenie na wejście w grzbiet Czarnego Diłu :)

    Zdjęcie ze stycznia 2010:
    Załącznik 46496 DSC09373.jpg

    Oraz zdjęcia z pierwszego zimowego wyjazdu w tamten teren:
    https://goo.gl/photos/61NFn3BQuCP2YnFC6

    Wchodzimy na teren zastawy także przy bieli, podchodzimy do głównego budynku, na pewniaka, mam przecież wydrukowany mail do centrali z prośbą o dozwil. Rozmowa z wojskowymi skąd, dokąd, dlaczego, paszporty. Czy wysłaliśmy pismo. Oczywiście. Nawet wyjmuję wydruk i w spokoju czekamy na zewnątrz. Pani kucharka przynosi nam po kubku gorącej herbaty.

    Nagle coś idzie jednak nie tak.. Prosi mnie do środka jako "starszego" jeden z wojskowych i mówi że nasze zgłoszenie jest nieprawidłowe, nie doszło do centrali w Czerniowcach. Ja oczywiście zdębiałem, no bo jak i zaczyna mi się mimo woli robić ciepło. Mówią żebyśmy poszli się ogrzać do sali telewizyjnej, odpocząć a oni wyjaśniają dalej..

    No to idziemy, jesteśmy w stali gdzie spałem dawno temu w tej jednostce (mają na wyposażeniu tu też banię ruską w osobnym budynku). Mamy sporo czasu jak się okazuje, spędzamy prawie 3h na jednostce. Rozglądam się i czytam co to za Heroj ma swoją gablotkę w rogu a na dziedzińcu widnieje Jego popiersie. Mykoła Szerbina Pawłowicz - kulomiot wojska radzieckiego który zginął 5 lipca 1941 roku, wcześniej wysadzając niemiecki czołg w rejonie Kołomyji. Żołnierz ten słuzył w tej jednostce w PErkalabie (więc niby musiała być już u początku wojny), w roku 64 nadano Jego imię tej zastawie wojska prikordonnego. Jeżeli ktoś ma ochotę poczytać coś więcej podaję linki:

    http://www.e-reading.mobi/chapter.ph...bornik%29.html

    http://history.org.ua/JournALL/kraj/...yraapDxdgbjh5U

    Oglądam też bardzo starą, pamiętającą czas Sowdepii makietę terenów górskich od Szybenego po Selatyn... Niesamowita.. Chętnie bym przygarnął ją do swojej piwnicy.. Na makiecie (technika taka jak makiety szkolne, tekturka) - znajdowały się zaznaczone wszystkie stare prikordonne zastawy stałe, punkty czasowe, wartownie, granice jednostek... Przebieg linii telekomunikacyjnych, energetycznych w rejonie. Krótko mówiąc pamiątka historii, za czasów ZSRR pewnie "tajne bardzo".

    Oglądanie wiadomości ukraińskich przerywa mi żołnierz, mówi że mam pójść z nim do biura. Żołnierze patrzą na mnie jak na idiotę gdy utrzymuję że wysłałem pismo. Podają mi mój wydruk i mówią" Oj, Panie Petro, CZernihiv to nie Czerniowce, inna oblast" PAtrzę i faktycznie - przed wyjazdem na szybko szukałem adresu mailowego do Czerniowiec i wziąłem bardzo podobny ale z oblasti która jest ze 500km na wschód...

    Żołnierze są bardzo ale to bardzo pomocni. Mogliby nas spławić ale mówią - idźcie na obiad, Marika Wam poda, a my załatwimy z centralą. Przygotowują takie samo pismo, łączą się z centralą - wysyłają (przez neta tam? PEwnie już mają rozwiązanie jakieś) i po pysznym dwudaniowym obiedzie na końcu geografii dostajemy zezwolenie że możemy kontynuować wędrówkę :D :D

    Jeden z żołnierzy w asyście drugiego z kałachem odprowadza nas za sistiemę życzy powodzenia i w ten sposób kończy się kolejna przygoda z zastawą w Kalynyczi. Byłem tam już parę razy, za każdym razem coś innego. Krótko mówiąc przygody :)
    Ostatnio edytowane przez Petefijalkowski ; 19-10-2019 o 11:03
    "There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs

  6. #6
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2006
    Rodem z
    Poznań/Szczecin
    Postów
    713

    Domyślnie Odp: Jesienne Barłożenie

    Ruszamy zatem drogą leśną dość mocno pod górę na Czarny Dił - jeszcze nigdy tam nie byłem i czuje się to, jak mawia Witek "nawet jak na tamtejsze rejony jest dziko" :)
    Plus dopaduje ciągle trochę śniegu, robi się zimowo, fajnie :)

    DSCN0270.jpgDSCN0393.jpgDSCN0404.jpgDSCN0409.jpgDSCN0408.jpg

    Zmierzamy ku chatce którą znajomy mi opisał jako "parkiwka". Pierwotnie myśleliśmy tego dnia dojść dalej, ale prawie 3h na Kalynyczach sprawiły że jesteśmy na niedoczasie i pomimo wczesnego zrywania chłopaków ze śpiworów podejmujemy w duchu decyzję że jeżeli znajdziejmy chatę na Czarnym Dile to tam zostaniemy na noc. Nie chcemy nocować w Saracie ani szukać po ciemku chaty w rejonie Pamiru gdzie wiedzie dalsza nasza trasa.
    "There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs

  7. #7
    Kronikarz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2015
    Awatar coshoo
    Na forum od
    09.2004
    Postów
    690

    Domyślnie Odp: Jesienne Barłożenie

    Znajome tereny .

  8. #8
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2006
    Rodem z
    Poznań/Szczecin
    Postów
    713

    Domyślnie Odp: Jesienne Barłożenie

    Zyskujemy powoli wysokość, upewniamy się na mapie i GPS gdzie powinna być nasza chata, wreszcie wychodzimy na polany na przegięciu masywu - raptem ze 100m od drogi przecinającej te polany jest nasza chata parkowa. Kolega mówił że fajna, że z piecem, że prawdopodobnie otwarta. Ale zawsze jest stresik czy na pewno. Wreszcie trafiamy na boczną drogę prowadzącą tam i kolega mówi "wg GPS po linii prostej niecałe 100m :)

    Wreszcie naszym oczom ukazuje się najbardziej klimatowy i najlepszy nocleg tego wyjazdu :)

    Mamy sporo czasu, jest drewutnia, źródełko 10m dalej, pozwalamy sobie na powolne przyrządzanie posiłku a potem wieczorem podgrzewamy w dużych garnkach (na wyposażeniu chatki) wodę i się kąpiemy na śniegu tą ciepłą wodą :) Tego to się nie spodziewałem po barłożeniu w Hryniawach w końcu listopada :D :D

    Uszczelniamy jeszcze piec gliną by mniej dymił. Chatka zdecydowanie luxurious. W kuchniospalni jest duży piec, stół, dwie ławy i duże łóżko na dwie osoby. Trzeci z nas śpi na wszystkich karimatach na podłodze. W drugiej większej izbie jest podest do spania na ok 5-6 ludzi ale nie ma pieca.

    Jest to cudowny wieczór, ale brakuje nam jakiejś nalewki :D Żartujemy że młody (czyli kuzyn) ma skoczyć do Niżnego Jałowca po piwo albo do żołnierzy po flaszkę :) Tutaj jeszcze sobie dworujemy z Grześka bo na dole kuchareczka była picabelo :) Że pewnie by już nie wrócił :)

    20181119_140141.jpg20181119_153118.jpg20181119_145759.jpg20181119_152406.jpg20181119_155655.jpgIMG_20181119_195054.jpgIMG_5018.jpg20181119_155903.jpg
    Ostatnio edytowane przez Petefijalkowski ; 20-10-2019 o 19:06
    "There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs

  9. #9
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2006
    Rodem z
    Poznań/Szczecin
    Postów
    713

    Domyślnie Odp: Jesienne Barłożenie

    Rano ruszamy, to będzie kolejny piękny dzień... Po wielu latach wreszcie trafię do Saraty... Gdy pierwszy raz jechaliśmy z Michałem w Hryniawy w ogóle nie wiedzieliśmy co i jak, bez dozwilu, bez porządnej mapy... Były jeszcze wtedy kartki rejestracyjne na granicy.. Zacfaniakowaliśmy wtedy i w kartce rejestracyjnej wpisaliśmy "CAPATA" którą kartką się potem posługiwaliśmy u żołnierzy na noclegu w Kalynyczi jako uprawomocnieniem naszego pobytu tu... Że przecież zgłaszaliśmy na granicy :) Wtedy nie dotarliśmy do Saraty, tym razem to wreszcie się stanie i to o pięknej porze roku :D

    Zapraszam na kolejny odcinek opowieści :)
    20181120_105229.jpg
    "There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs

  10. #10
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2006
    Rodem z
    Poznań/Szczecin
    Postów
    713

    Domyślnie Odp: Jesienne Barłożenie

    Wracamy na główną "drogę" w kierunku Saraty, chmury dziś bardzo nisko.. Widok na grzbiet graniczny zawsze budzi we mnie tęsknotę by tam skoczyć, zwłaszcza że dostrzegamy chatkę(uroczysko Płaj na mapie) przy samej geograficznej granicy, a także zastanawiamy się czy ktokolwiek z turystów był na górze "Sarata". Nie jestem pewny :) Za to grzyby na pewno mają tam spokojne miejsce do rośnięcia.

    IMG_5040.jpgIMG_5041.jpgIMG_5042.jpgIMG_20181120_090904.jpgIMG_20181120_090910.jpg
    "There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Jesienne Bieszczady
    Przez wikol87 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 24-04-2016, 12:36
  2. Jesienne czary
    Przez mniszek w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 28-10-2009, 21:35
  3. Tatry jesienne
    Przez Polej w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 20
    Ostatni post / autor: 01-10-2009, 17:12
  4. jesienne Pogórze Kaczawskie
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 28-10-2008, 19:31
  5. Najlepsze widoki jesienne
    Przez martin-79 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 26
    Ostatni post / autor: 06-09-2005, 20:34

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •