Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
Zymarki w kilku miejscach opisuje Stanisław Vincenz w "Na wysokiej połoninie". (...)
Lub też Włodzimierz Szuchiewicz w książce "Huculszczyzna": (...) Pilnującemu bydła w zymarce donoszą jedzenia z chaty posedkowej. [/I][/COLOR][/FONT]

Z powyższych opisów wnioskuję, że zymarka, to budynek, w którym zostawiało się na zimę siano, którego nie dało się zwieźć na dół. Aby wykorzystać to siano, zostawała tam część bydła z pasterzem.
Jeśli tam mieszkają ludzie na stałe, to nie jest - według klasyków - zymarka. Może być tak, że obiekt był kiedyś zymarką, ale odkąd ludzie mieszkają tam cały rok, to już nie jest zymarka
Klasycy opisywali huculszczyznę sprzed ponad 100 lat. Wiele słów w tak długim okresie czasu nabiera innych znaczeń bądź ich definicje zostają rozszerzone bądź zawężone. Być może tak jest z tą zi(y)marką? Tak sobie tylko gdybam - ciekawe czy Państwo Rubaniak używali tego słowa nazywając swoją sadybę zimarką? Może teraz jest to taka zimarka posedkowa Na to pytanie pewnie niedługo odpowie nam Pete a do Ciebie Wojtku mam inne: polecasz tą książkę "Huculszczyzna" W. Szuchiewicza? Pytam, gdyż całość to dość spory wydatek, rzędu dwóch stów.