Naszą wycieczkę kierujemy w górę potoku, wzdłuż starej granicy, teraz dolina jest zupełnie pusta - najbliższe parę kilometrów spotykamy tylko ze dwie rudery stare chaty oraz przekraczamy Perkalab... Przekraczanie potoku w końcu listopada przy padającym drobno śniegu jest ciekawym doświadczeniem :) Dobrze że zabraliśmy klapki ze sobą, jest prościej pod kątem kamyków w nurcie.
20181119_100915.jpg20181119_101141.jpg20181119_103633.jpg20181119_103959.jpg
Niech najlepszym komentarzem będzie ten uśmiech Globusa :)


Odpowiedz z cytatem