Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 23

Wątek: Pograniczem ukraińsko-rumuńskim.

  1. #1
    Kronikarz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2015
    Awatar coshoo
    Na forum od
    09.2004
    Postów
    664

    Domyślnie Pograniczem ukraińsko-rumuńskim.

    Przyszła jesień, czas zarzucić plecak i ruszać w góry. W tym roku padło na wędrówkę wzdłuż granicy ukraińsko-rumuńskiej. Dołączyłem do grupy z którą wcześniej nie chodziłem więc była niewiadoma jak się zgram z ekipą.

    Dojazd

    Członkowie ekipy pochodzą z całej Polski, część spotkała się w Przemyślu i razem przekroczyła granicę UA, reszta ma dojechać do Lwowa i tam się spotkamy. Jest chwila czasu połazić po Lwowie.



    W centrum masa turystów, język polski słychać co chwilę. W knajpach polskie menu. Widać, że miasto turystycznie żyje.



    Budynek opery lwowskiej.



    W końcu pięciu członków wyjazdu spotyka się w komplecie. Szósty ma wyruszyć dzień później i nas gonić na trasie. Ciekawe co z tego wyjdzie.
    Wsiadamy w wieczorny pociąg "plackartny" do Sołotwyno pod granicę rumuńską za niecałe 15 zł od głowy. Chwila pogawędki i czas się trochę wyspać.
    Budzę się o świcie i oglądam górskie krajobrazy za oknem. Wkrótce śniadanie z zakupioną herbatą.



    Około 9.00 docieramy do Sołotwyno. Do miejsca startu wędrówki mamy jeszcze prawie 30 km. Trzeba podjechać marszrutką.



    Na marszrutkę nie musimy długo czekać, 30 min i jedziemy dalej. Docieramy do miejsca startu czyli wioski Diłowe. Meldujemy się na "Zastawie" pograniczników, aby potwierdzić i dostać "dozwił" na poruszanie się w terenie przygranicznym i możemy ruszać w góry.

    Dzień 1 - niedziela - 22 września



    Pogoda piękna. Jesteśmy w Marmaroszach i pniemy się doliną do góry. Pojawiają się pierwsze widoki.



    Dolina robi się ciasna. Jest malowniczo, skałki, strome zbocza, wartki potok.



    Przeszliśmy kilka kilometrów i doganiają nas dwa auta terenowe z Polski... Korzystamy z okazji i pakujemy się do środka, trochę sobie podjedziemy.



    Nigdy jeszcze nie jechałem offroadowo po takim terenie. Było kilka momentów gdy byłem pewny że zaraz fikniemy kozła na dach. Czasami kierowca musiał wyjść z auta i ocenić jak tu ugryźć dalszą drogę.



    Po ponad godzinie jazdy i kilkuset metrach pokonanych w pionie wysiadamy z pojazdów by podziwiać połoninę Latundur. Panowie kierowcy wyciągnęli stoliczek i krzesełka, otworzyli po piwie i w pięknych okolicznościach przyrody podziwiali nasz dalszy wysiłek z daleka.
    Miałem trochę moralnego kaca, że nie wlazłem tu na butach, ale dzięki temu możemy jeszcze dzisiaj, przy pięknej pogodzie, wejść na Popa Ivana Marmaroskiego.



    Czas się trochę zmęczyć podejściem. W oddali po lewej majaczy Fărcăul (1961m), najwyższy szczyt gór Marmaroskich.



    Docieramy do grzbietu, góry dookoła po horyzont. Gorgany, Świdowiec, Czarnohora po ukraińskiej stronie, po rumuńskiej dominuje pasmo gór Rodniańskich.



    Takie chwile się pamięta.



    Przy zachodzącym słońcu pięknie się świecą połoniny Świdowca.



    Na szczycie spotykamy... oczywiście Polaków. Zostawili toboły gdzieś w krzakach i weszli na lekko od rumuńskiej strony. Mieli fikuśne koszulki więc cyknąłem fotkę. Dopiero po powrocie do domu zacząłem analizować co tam napisane i... chyba na Popie nieświadomie spotkałem forumowego kolegę sir Bazyla... chyba, że to inny Bazyl.



    Dzień się kończy, czas złazić nieco w dół.



    W tle majaczy najwyższa szczyt gór Rodniańskich, Pietrosul Rodnei (2303m).



    Słońce coraz niżej.



    Do kotła gdzie rozbijamy biwak, docieramy już po ciemku. Jest ognisko, konsumpcja nalewki którą taszczyłem i morze gwiazd na niebie jakich nie widuje się zbyt często. W nocy dołącza jeszcze grupa ukraińskich turystów i biwakuje niedaleko nas. Czas spać.

    C.D.N.

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Zbyszek
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    lubelskie
    Postów
    229

    Domyślnie Odp: Pograniczem ukraińsko-rumuńskim.

    Pięknie.
    Czekam na ten cdn.

  3. #3
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,078

    Domyślnie Odp: Pograniczem ukraińsko-rumuńskim.

    Porcja cudowności z pierwszego dnia Waszej wędrówki jest nie do strawienia. Przyjechać i już zaraz być na Pop Iwanie Marmaroskim!
    Czyli jeżdżące po górach samochody na coś się przydają;-)

  4. #4
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    3,848

    Domyślnie Odp: Pograniczem ukraińsko-rumuńskim.

    Od kliku lat mam tę trasę w planach i każdą informację czytam z wielkim zainteresowaniem. Możesz coś napisać o zezwoleniu? Wysyłałeś prośbę wcześniej mailem czy wszystko załatwiałeś na miejscu w Diłowem? Dostałeś do ręki jakiś "propusk" z podpisem i pieczątką? Wiem jak to wygląda w Szybenem, ale Diłowe to inna obłast i inny świat
    Czterech panów B.

  5. #5
    Kronikarz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2015
    Awatar coshoo
    Na forum od
    09.2004
    Postów
    664

    Domyślnie Odp: Pograniczem ukraińsko-rumuńskim.

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Od kliku lat mam tę trasę w planach i każdą informację czytam z wielkim zainteresowaniem. Możesz coś napisać o zezwoleniu? Wysyłałeś prośbę wcześniej mailem czy wszystko załatwiałeś na miejscu w Diłowem? Dostałeś do ręki jakiś "propusk" z podpisem i pieczątką? Wiem jak to wygląda w Szybenem, ale Diłowe to inna obłast i inny świat
    Nie ja załatwiałem te formalności ale wyglądało to mniej więcej tak: gdzieś na tydzień przed wyjazdem mailem wysłaliśmy "podanie" z trasą wędrówki, danymi z paszportu osób uczestniczących. Nie czeka się na żadną odpowiedź, bo nic nie wysyłają. Należy zrobić sobie ksero tego "podania" bo się przyda w trasie. My wysłaliśmy do dwóch okręgów Mukaczewski, Czerniowiecki. Przyjechaliśmy do Diłowego, zgłosiliśmy się do zastawy, pokazaliśmy te podanie na papierze i paszporty i dostaliśmy "dozwił" na małej karteczce. Tam były dane typu od którego słupka do którego i w jakim terminie. Nam wpisali na początku błędnie numery słupków więc się dobijaliśmy ponownie i poprawili długopisem na tej samej karteczce :). Pod Stohem zaczyna się inny okręg, tam tylko wzięli paszporty, zarejestrowali w swoich kajetach i nie dostaliśmy żadnej karteczki. Na trasie pokazywaliśmy tylko te ksero podania.

  6. #6
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    3,848

    Domyślnie Odp: Pograniczem ukraińsko-rumuńskim.

    Czyli mniej więcej tak jak w Szybenem. Dzięki!
    Czterech panów B.

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2016
    Postów
    87

    Domyślnie Odp: Pograniczem ukraińsko-rumuńskim.

    Miło się czyta , miło ogląda, oczy zazdroszczą widoków a w sercu żal się budzi,że tak daleko, że nas tam nie ma. Gratuluję wyprawy i dziękuję za następną relację

  8. #8
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,490

    Domyślnie Odp: Pograniczem ukraińsko-rumuńskim.

    Cytat Zamieszczone przez coshoo Zobacz posta
    (...)
    Na szczycie spotykamy... oczywiście Polaków. Zostawili toboły gdzieś w krzakach i weszli na lekko od rumuńskiej strony. Mieli fikuśne koszulki więc cyknąłem fotkę. Dopiero po powrocie do domu zacząłem analizować co tam napisane i... chyba na Popie nieświadomie spotkałem forumowego kolegę sir Bazyla... chyba, że to inny Bazyl.



    (...)
    Wczytałem się w tą koszulkę i .....
    pozostaje czekać

  9. #9
    Kronikarz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2015
    Awatar coshoo
    Na forum od
    09.2004
    Postów
    664

    Domyślnie Odp: Pograniczem ukraińsko-rumuńskim.

    Dzień 2 - poniedziałek - 23 września

    W środku nocy budzą mnie ryki. Rogate bydle urządziło sobie rykowisko w pobliżu naszych namiotów. Ze dwie godziny nam ryczał nad głowami.
    Wstałem przed świtem, uwielbiam poranki w górach. W tle czarnohorskie dwutysięczniki Pietros i Howerla.



    Pokręciłem się po okolicy, porobiłem zdjęć i czas jeszcze poleniuchować w namiocie.



    Słońce coraz wyżej, czas się zbierać.



    Grzbiet graniczny przez kolejne kilometry nieco się obniża do około 1500 m i przez dłuższe odcinki będziemy szli lasem. Widoki tylko od czasu do czasu. Rzut okiem za siebie na Popa Ivana Marmaroskiego.



    Czasami znienacka na horyzoncie wyskoczy Farcaul...



    Gdy przychodzi pora na siestę obiadową czas rozpalić pod kociołkiem.



    Wkrótce teren się podnosi i widoków ponownie nie brakuje. Spojrzenie na zdobytą już górkę.



    Na okoliczne polany ze stajami pasterskimi...



    Na odległe szczyty, jak gorgańskie Sywule...



    No i przed siebie, na drogę graniczną.



    Po bokach głębokie doliny.



    W kotłach wiją się strumyki.



    Czasami minie się jakieś urwisko.



    Ostatnią wyższą górką na dzisiaj są Nieneski 1815 m.



    Czas rozglądać się za noclegiem. Jeszcze kilka kilometrów i na zarośniętej połonince wśród drzew rozbijamy obóz. Ognisko, kolacja, gorący kisiel i można iść spać.
    Poza kilkoma strażnikami granicznymi innych ludzi nie spotkaliśmy. Mamy góry dla siebie. Zastanawiamy się co się dzieje z szóstym wariatem który nas goni. Ostatnie informacje jakie mamy to to że jest we Lwowie.

    C.D.N.

  10. #10

    Domyślnie Odp: Pograniczem ukraińsko-rumuńskim.

    Super my na wiosnę szliśmy ta trasę z Dilovego na Pop Ivana Mar. - Stóg - Pop Iwan Czarnohorski - Szybene. Trasa cudna i polecam każdemu. Widzę że u was widoki mega. My jak byliśmy na Ivanie Marmaroskim to niestety w chmurze ale poza tym pogoda miodzio.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Rumuńskie Karpaty w lipcu - ktoś chętny?
    Przez Arni w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 23-06-2017, 12:50
  2. Rumuńskie Karpaty panoramicznie
    Przez bartolomeo w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 26-08-2013, 10:02
  3. Turystyka na pograniczu polsko-ukraińskim
    Przez Dzikie Dzieci w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 44
    Ostatni post / autor: 24-03-2011, 18:13
  4. X Spotkanie Rumuńskie
    Przez kobieta_bieszczadzka w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 18-11-2010, 21:40
  5. Zubeńsko, potrzebne materiały
    Przez janusz w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 21-06-2004, 09:34

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •