Jakbym był pierwszy raz w Bieszczadach to:
Taszczenie ze sobą namiotów jest moim zdaniem masochizmem. Możesz tanio przespać się w owiele tańszych i bardziej funkcjonalnych (bez rozkładania namiotu) miejscach.
Najlepiej zacząć od Komańczy(nie zapomnieć o cerkiewce), dojść czerwonym do Cisnej (nocleg. spanie na sianie po około 5zł). W Cisnej warto zwiedzić Siekierezade i cmentarz z najstarszym nagrobkiem w Bieszczadach. Z Cisnej busem do Smereka (albo kolejką wąskotorową do Przysłupia, z tamtąd łapać stopa do Smereka) z tamtąd szlakiem czerwonym na Smerek - szczyt i dalej polecam dojść do schroniska na Połoninie Wetlińskiej (omijaj Wetline w szczycie turystycznym)- nocleg cena - 16zł (ale warto - jedno z podstawowych miejsc do zwiedzenia). Zejście czerwonym do Berechów i znowu pod góre na Caryńską. Z Caryńskiej zejść zielonym do Schroniska pod Małą Rawką. Tam nocleg cena 15zł (jedna z trzech obowiązkowych bacówek). Dalej zielonym na Rawki - zejście do Ustrzyk Górnych tam jednodniowy przystanek - oczywiście spanie na sianie. Z Ustrzyk na Szeroki Wierch czerwonym, Tarnica, przeł. Goprowska, Rozsypaniec, Halicz, Wołosate - nocleg w bazie namiotowej Kieleckiego Hufca (są namioty Bazowe). Rano na wschód słońca na Krzeminia i Bukowym Berdem do widełek (leśnictwo) z tamtąd PKSem do domku (lub stopem). Obiecuje będziesz miała dość. A jeżeli chodzi o cerkiewki To lepiej pojechać w Beskid Niski. Jakbyś chciała zwiedzić tak dokładnie te Bieszczady musiałabyś mieć własny transport i sporo wolnego czasu, ale znudziło by ci się to po tygodniu. Ta trasa którą ci przedstawiłem to są tzw "Bieszczady na pokaz" Co wcale nie znaczy że jest w jakiś sposób gorsza, ale potraktuj to przejście jako preludium do głębszego poznawania "Krainy wilka" :)
Jeżeli zrobisz ten plan co ci zaproponowałem będziesz zawiedziona... Bo najleprze wyprawy w Bieszczady to te nie planowane... Byc może spotkasz na szlaku lub w barze jakiś fajnych ludzi którzy zaproponują ci inną możliwość... Zgódź się....Daje ci słowo - będziesz z tego zadowolona.