później było różnie
DSC01451a.jpg DSC01469.jpg DSC01471.jpg DSC01472.jpg
później było różnie
DSC01451a.jpg DSC01469.jpg DSC01471.jpg DSC01472.jpg
Aby z Tokarni trafić na Spaloną Górę trzeba na szczytowej łączce odnaleźć ścieżkę schodzącą na południe lasem do potoków. Udaje się nam to za drugim razem z pomyłką 100 metrową.
Mijamy resztki metalowego ogrodzenia ( ?) pod szczytem i łapiemy dróżkę która raz zmienia się w drogę zrywkową aby potem zniknąć na chwilę i pojawić się na nowo doprowadzając do potoku
Tylko dlaczego ten potok płynie w odwrotną stronę ?
Wojtek objaśnia swoją teorię, ...(wobec braku innych teorii) , nie pozostaje nic innego aby zgodzić się z nią i iść z biegiem nurtu.
Ku naszemu zdziwieniu, w tej głuszy droga nabiera znacznych rozmiarów w formie mocno błotnistej. W krzakach można zobaczyć sprawcę czyli spychacz .
.
przyb000.jpg
.
Jakoś trzeba sobie radzić z pokonaniem tej trasy, nikt nie obiecywał że będzie łatwo.
Po analizie mapy wykręcamy na wschód napotykając na łączce myśliwego z kolorową otoczkę. Mogą być kłopoty.
Pytamy więc jak mamy iść na Spaloną Górę aby nie trafić w pole ostrzału.
Myśliwy nie wie gdzie jest Spalona Góra ale wie gdzie jest polowanie i daje nam wskazówki jak je ominąć. Dziękujemy.
Fajny las do spacerowania pod górę z takimi kwiatkami
przy01.jpg
.
Na szczytowej grani czekają na nas kamienne ostańce które są krańcową odnogą Kamienia nad Komańczą
przyb02.jpg
.
Po zdobyciu szczytu Spalonej Góry (Spałena Hora)
Wojtek postanawia wyjść jeszcze wyżej
.
przyb04.jpg
.
A reszta załogi (po przegłosowaniu) zasiadła do posiłku po tym wysiłku
Został uczczony ten fakt otwarciem i psyknięciem puszki płynu turystycznego
.
przyb05.jpg
..
ciekawe czy dalszy ciąg nastąpi ?
Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 15-11-2019 o 20:51
Dla uzupełnienia pokażę szczytową skałkę na Spałenej Horze bez elementów zakłócających. Tutaj dochodzimy do niej.
Skałka nie była szczególnie stroma, ale mokry mech był śliski i odrywał się od podłoża, tak, że nie dotarłem na jej czubek.
Nie ma czego żałować, to tylko była atrapa;-)
Trochę namieszałem więc spieszę wyjaśnić dlaczego wydawało mi się po Waszych zdjęciach, że ja byłem na innej górze :)
Wszystko przez to, że poszedłem nie tak jak trzeba
tylko całkiem inaczej:
spa1.jpg
Ta niebieska linia przedstawia wersję najlepszą bo najmojszą :)
Nie dałem się zwabić żadnym drogom i jak poczułem krzal i zwąchałem możliwość chaszczingu to puściłem się wododziałowym grzbietem w onej kierunku. I podchodząc ją ode przodu (a nie jak w Waszym wariancie - od tyłu) miałem kamyków na swojej drodze jakby więcej:
spa2.jpgspa3.jpg
spa4.jpg spa5.jpg
Powyżej zdjęcia z października bieżącego roku a poniżej z kwietnia 2015:
spa6.jpg spa7.jpg spa8.jpg
spa9.jpg spa10.jpg
No i nie inna?![]()
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)