Dla uzupełnienia pokażę szczytową skałkę na Spałenej Horze bez elementów zakłócających. Tutaj dochodzimy do niej.
Skałka nie była szczególnie stroma, ale mokry mech był śliski i odrywał się od podłoża, tak, że nie dotarłem na jej czubek.
Nie ma czego żałować, to tylko była atrapa;-)




Odpowiedz z cytatem