Sporo zależy od tego skąd jesteś. Z krakowa (co prawda to było dobre 8 lat temu) zapłaciłem za całą wycieczkę 500 złotych. Razem z dwoma noclegami we lwowie. Wycieczka jest generalnie fajna. Problem jest taki, że ludzie często jadą na nią ze złym nastawieniem. Nie zobaczysz żadnych mutantów, ba Prypeć nie jest nawet do końca opuszczona. Cały czas jest tam wojsko i naukowcy, którzy badają promieniowanie i jego wpływ na naturę. Plus dużo rzeczy, które tam można zobaczyć nie są naturalne, tylko zrobione przez ukraińców jako swego rodzaju dzieło sztuki. Plus aktualnie nawet nie zbliżysz się do reaktora, bo w końcu założyli kopułę. Ale jeśli interesuje cię klimat opustoszałego miasta, finezyjnie powyginane drzewa i gigantyczne sumy to polecam. Zwłaszcza, że na koniec wycieczki podają obiad gdzie są podawane warzywa, które wyhodowano na miejscu. Możesz się chwalić potem, że jadłeś marchew z Czarnobyla