Derty:
"PS: tako mi przyszła do głowy idea: jakiś puszczański zlot Forumowiczów
Jedna spokojna sobota lub niedziela, mozna by nawet połączyć to z jakim ognichem itd."

Pomysł doskonały.
Można to zorganizować na którymś z leśnych parkingów, będących jednocześnie miejscami wypoczynku: np. w Roztoce lub Granicy (lepiej).

Ale najlepiej - moim zdaniem - byłoby naszej gromadce na polu biwakowym koło dawnej posady Łubiec. Wtedy trzeba by zostawić samochody na prywatnym parkingu we wsi Łubiec (parking nie oznaczony na mapach) i dojść ok. 1 km. Na tym polu biwakowym zwykle nikogo nie ma (nawet w soboty), a jeśli nawet ktoś się pojawi, to tylko na chwilę, w celu drobnej konsumpcji własnego prowiantu. Nie ma tam jednak żadnej wiaty, musielibyśmy więc wybrać dzień bezdeszczowy. Nie ma też żadnej gastronomii - powinniśmy być w tym zakresie samowystarczalni. Jest za to miejsce na ognisko, kilka ławek, kosz na śmieci (zwykle przepełniony i eksplorowany nocą przez dzikie zwierzaki, wywlekające z niego, co się da), a nawet ... tzw. suchy klozet.

Oczywiście nasze spotkanie będzie w całości poświęcone sławieniu uroków Bieszczad. Inaczej nas Darek wypisze z tego Forum i każe się wynosić z kampinoskimi pomysłami gdzie indziej.

Pozdrawiam