Aleksandro,
My tu probowalismy przemycic (przemilczec?) temat zimowych Biesków za plecami opowieści o Puszczy Kampinoskiej. A Ty tak prosto z mostu o tych górach, pierzynkach puchowych i dziewiczych graniach...:) No i słusznie, dzięki wielkie za świeżą relację - to nic, że krótką, ale duch gór ożył we mnie na nowo:)
Pozdrawiam,
Derty
PS: Szaszko, jeszcze małą czerwoną przyczep na czapie, a na rękach Cię tam poniosą pod górę:P A i pozostali uczestnicy się może załapią