Pięknie Panie, pięknie! Nie dziękuję za tą relację-prowokację, bo przez Ciebie już mnie nosi a później to nogi bolą, łeb przewiany i efekt gorejącej twarzy dokucza . Przypomniało mi się jak razem kilka lat temu szliśmy tą trasą, tyle że od Przełęczy pod Tarnicą do Przełęczy Bukowskiej nie było żadnej ścieżki i widoczność sięgała zaledwie kilku metrów.
Cholera, znów człowiek na głodzie i trzeba się będzie sztachnąć