Wydeptana ścieżka w takich biało-mgłowych warunkach robi robotę. Miałem okazję iść z Zatwarnicy (właściwie to z Rajskiego przez Tworylne) gdy sporo przed Przełęczą Orłowicza wydeptana ścieżka się skończyła. Powrotu nie było. Szedłem tamtędy bodajże drugi raz i trochę strachu się najadłem. No i miałem sporo szczęścia bo jakimś cudem udało się dojść zbytnio nie błądząc.
IMGP5666.jpg



Odpowiedz z cytatem
Zakładki