No tak, lato,Wetlina to co innego :) Zresztą niech stoją gdzie powinni, a co ;-) Na wiosne mój kolega jechał w Komańczy na Wietnam (tam gdzie Nadlesnictwo, za rzeką) i gość jadący z naprzeciwka zaparkował go w rowie. Facet był tak natoczony ze nawet nie wiedzial co sie stało. I nie było w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że to ten sam gość, ktory nie tak w sumie dawno pomógł Jędrkowi zwanemu P pożegnac sie z tym padołem... Niech pilnują.Zamieszczone przez irek


