He he, wiecie co, mam w lodowce puszke makreli w oleju, ktos zostawil na zeszlorocznym majowym kongresie, juz dwa razy ta puszka byla w Bieszczadach, bo w czerwcu tez... Nikt jej nie zjadl, a teraz to juz relikwia i nie śmiem otworzyc, moze przywioze teraz w maju, to zjemy komisyjnie...
Wazne do 07.2004. :P