Witam w Nowym Roku, 1 stycznia "rocznicowo" przeczytałem ponownie opowiadanie Studzińskiego z "Płaju" wraz z "Posłowiem" autora z 1992 roku. Nie wzmiankuje w nim, że posiadał jakieś notatki sprzed wojny, nie mówiąc już o zdjęciach (zapewne nie miał aparatu na wyrypie). Pisze, że jego prywatna biblioteka spłonęła podczas Powstania Warszawskiego. Prawdopodobnie więc bruliony "Kurniawy" poszły wtedy z dymem. Druga wersja opowiadania pochodzi z 1954 roku. Podaje kilometraże poszczególnych etapów dziennych, co mogłoby wskazywać, że korzystał wówczas z map topograficznych.
Wymienia jednak na trasie grzbietem Gór Czywczyńskich zaledwie kilka nazw terenowych, przy czym w kluczowym rejonie mylnie nazywa Palenicę "połoniną Gropa", która rozciąga się na pn-wsch. zboczach Hnitesy. Zastanawiające, że konsekwentnie używa kilkakrotnie rzadko spotykanej formy jej nazwy: "Hniatysia", choć na WIGówce i w przewodniku Gąsiorowskiego figuruje "Hnatasia". Nie jest to błąd zapisu Studzińskiego, ani przekręcenie tej nazwy, bo pojawia się ona w użytej przez niego formie po raz pierwszy(?) epizodycznie u Rehmana (1895), a w międzywojniu w ornitologicznych publikacjach Frydrychewicza (1934-1936). Nie zapożyczył z nich tej formy. Musiał ją zapamiętać ze słuchu w terenie. Gdyby się opierał na WIGówce, to zapewne podałby ją "poprawnie" w najpopularniejszej formie.
Nie utożsamia też najdalszego południowego punktu terytorium II RP z kulminacją Hnitesy, pisząc jednoznacznie: "do południowego cypelka granicznego za Hniatysią doszedłem...", a od słupa 56 wrócił się własnym śladem 4 km "do płaskich połonin Gropy" czyli Palenicy, by rozpocząć zjazd w źródliskowe zwory Czarnego Czeremoszu. Faktycznie taki właśnie dystans dzieli słupa 56 od Palenicy! Dlaczego jednak nie wspomniał o zjeździe na Styniszorę? Jeśli szusował przez połoninę Gropę na pn.-wsch. zboczach Hnitesy, to nie mógł widzieć rumuńskiej pikiety za grzbietem granicznym poniżej słupa 55. Tak więc ten enigmatyczny fragment wspomnieniowej relacji Studzińskiego może tylko pozornie wyglądać na "czystą konfabulację".
PS. W "Krótkim przewodniku po Huculszczyźnie" z 1933 roku na szczycie Hnitesy wzmiankowany jest "graniczny kamień 56"![]()


Odpowiedz z cytatem