Cytat Zamieszczone przez luki_ Zobacz posta
cały czas zakładamy, że Studziński znał nazwę Gropy ze słuchu, ale nie mamy, poza domysłami, na to żadnych dowodów. Przecież mogło być tak, że zasłyszał to miano gdzie indziej, źle pokojarzył i przeniósł na szczyt Palenicy. Jeśliby nazwę tę usłyszał jednak właśnie 29.12 z ust huculskich drwali, to znaczyłoby, że miał na wyrypie jakiś kajet, w którym co ważniejsze rzeczy notował „na gorąco” (jak np. godzinę wejścia na szczyt Hnitesy).
Przeczytaj może z należytą uwagą wcześniejsze wpisy. Przecież już w pierwszej mojej odpowiedzi udzielonej Ci 5 stycznia napisałem:
Cytat Zamieszczone przez Tomnatyk Zobacz posta
Witam, składam wyrazy uznania za trafne objaśnienie znaczenia nazwy "Gropa". Jednak dotyczy ona niewielkiej połoniny na pn.-wsch. zboczu Hnitesy. Zastanawiające, dlaczego Studziński wymienia właśnie ją, utożsamiając z wielką połoniną Palenicy? Nazwa "Gropa" na Hnitesie figuruje tylko na "setce" WIG. Gdyby z niej korzystał to przecież nie popełniłby tak rażącej pomyłki i wymienił Palenicę. Nazwę "Gropa" musiał podać z pamięci. Gdzie się z nią zetknął, czy niedokładnie zapamiętał jej umiejscowienie, czy je zapomniał? - tego się już nie dowiemy. Mógł ją wziąć w terenie od Hucułów (drwali nad Bałtagułem?). W piśmiennictwie turystycznym nie występuje. Kojarzę ją jedynie z prac naukowych.
Nie wiem, czy notował cokolwiek "na gorąco" w terenie. Myślę jednak, że był na tyle doświadczonym wyrypiarzem i inteligentnym facetem, aby bez problemu zapamiętać parę nazw. Co do godziny dotarcia na kulminację Hnitesy, to oznacza przecież raczej orientacyjny czas, niż dokładnie 15.00. Gdyby notował dokładnie międzyczasy, to byłoby ich więcej i dokładniejszych - minutowych, a relacja miałaby postać itinerarium. Nic też nie wspomina o jakimś osobistym "kajecie" w terenie, ani zachowaniu się takowego po latach. Niewykluczone jednak, że może wypłyną jeszcze ze zbiorów rodzinnych jakieś zestawienia kilometraży, czy zapiski do relacji.

Cytat Zamieszczone przez luki_ Zobacz posta
Jest jednak druga możliwość - że odczytał tą nazwę z jakiejś mapy przy pisaniu wspomnień. Oczywiście mapa ta musiała być obarczona błędem nie tylko nazewniczym, ale i złą podziałką, o czym świadczy także dokładne, ale błędne podanie przez Studzińskiego położenia schroniska Bałtaguł (mogłaby to być mapka przeglądowa dołączona do jakiegoś przewodnika po Huculszczyźnie, albo przedwojennej broszury turystycznej).
Nazwy Gropa z rejonu Hnitesy nie ma na żadnej mapie przeglądowej ani grzbietowej. Była podrzędnym toponimem w masywie. Urobiona od terminu topograficznego, sygnowała małą "zapadłą" połoninkę. Koordynaty schroniska w Bałtagule podał Studziński dopiero w wersji "Płajowej", przy której musiał zapewne korzystać z jakiejś mapy przeglądowej. Wątpliwe, aby miała "złą podziałkę", czy raczej siatkę geograficzną.

Cytat Zamieszczone przez luki_ Zobacz posta
Miałem na myśli raczej to, że zakładałem, iż miano „gropy” mogło istnieć jeszcze w dwudziestoleciu międzywojennym w ustach Hucułów jako apelatyw, czyli np. wspominani przez Studzińskiego drwale pracujący w dolinie Cz. Czeremoszu mogli określać dla rozróżnienia północne, lekko nachylone zbocza tej góry jako „palenica”, a np. wschodnie, strome, jako „gropa”.
Z całą pewnością słowo gropa istniało w huculskim uzusie jako apelatyw - zajrzyj u Hrabca do "Słowniczka terminów topograficznych". Ja go już nie słyszałem, ale kyczery, grunie, kukułyki - tak. Drapy i grapy słyszałem na Podhalu jeszcze 20-40 lat temu. Nie zmienia to jednak faktu, że nazwa Gropa w rejonie Hnitesy była jedna i na pn.-wsch. stokach tego szczytu, a nie na zboczach Palenicy. Nie trzeba więc snuć spekulacji na temat szlaków przemytniczych w tej okolicy, ani wieloznacznego użycia tego terminu przez drwali nad Bałtagułem, żeby wywnioskować, że Studziński zasłyszał ją jako nazwę własną połoniny od strony "najdalszego cypelka" granicznego za Hnitesą. Zapamiętał i przywołał w opisie po 20 latach. To by było tyle na ten temat.

Dziękuję raz jeszcze za owocną dyskusję i pozdrawiam
Tom