Pokaż wyniki od 1 do 10 z 97

Wątek: Kurniawa w Karpatach - trasa Tadeusza Studzińskiego z 1937/38 roku

Widok wątkowy

  1. #28
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2020
    Postów
    147

    Domyślnie Odp: Kurniawa w Karpatach - trasa Tadeusza Studzińskiego z 1937/38 roku

    Chcąc rzetelnie odnieść się do końcowego fragmentu posta Lukiego z 19 stycznia, zajrzałem do "Zielonego ucha" z 1956 roku, aby porównać pierwszą opublikowaną wersję opowiadania Studzińskiego z jego wersją "Płajową". Różnica w kluczowym miejscu relacji jest uderzająca.

    Cytat Zamieszczone przez luki_ Zobacz posta
    Ten fragment naszej dyskusji zaczął się koncentrować na zagadnieniu typu „ czy w przewodniku o Krakowie może znaleźć się także mapa okolic Krakowa”
    Niestety, wygląda na to, że niejednokrotnie nasza dyskusja przypomina audycję "Radia Erewań", które podawało, że na Placu Czerwonym w Moskwie rozdają motocykle, a potem okazało się, że nie rozdają - tylko kradną, i nie motocykle - lecz rowery. Ale do rzeczy:

    Cytat Zamieszczone przez luki_ Zobacz posta
    - zakładając, że nie było go przy słupie nr 56 mamy tylko jedną niezgodność (precyzyjnie, „z pamięci” podany nr słupka).
    - zakładając, że był mamy dwie niezgodności – czas i opis niemożliwego z tego miejsca widoku. Trzecią niezgodnością, nie wyrażoną co prawda w tym wypadku explicite jest brak zaznaczenia faktu, iż słup 56 posadowiony był w głębokim siodle Styniszory i co za tym idzie brak opisu zjazdu do niego i mozolnego powrotu pod górę „po śladach”. Zgodnie więc z tzw „brzytwą Ockhama” przyjąłem rozwiązanie mające mniej słabych punktów.
    Nie twierdzę, że Studzińskiego na pewno nie było w siodle Styniszory, ale wg mnie, podkreślam według mnie jest to – podpierając się wszak jedyną znaną nam relacją z tego wydarzenia - wersja bardziej prawdopodobna (przy czym cały czas uważam, że Studziński nie zmyślał celowo, a jedynie po latach po prostu odczytał nr słupa z mapy, sądząc w dobrej wierze, że był tam, dokąd w rzeczywistości nie dotarł).
    W wersji opowiadania z 1956 roku Studziński pisze: "Tego dnia zamierzałem dojść do Hniatysi, potem zawrócić" - i dalej stwierdza - "Do południowego cypelka granicznego na Hniatysi doszedłem o godzinie piętnastej i stałem na nim przez dłuższą chwilę". Tu następuje wzmianka o maksymalnej szerokości Karpat i opis widoku ze szczytu: "Dookoła stał zbałwaniony ocean gór. Szczyty ginęły w bladoniebieskiej dali". Dalej wspomina o niemożności pójścia "śladem Daków" na południe głównym wododziałem karpackim. Na koniec stwierdza zaś: "Słupek graniczny na cyplu odwiany był przez wichry i miał numer 56", po czym dodaje: "zawróciłem na północ. Cztery kilometry szedłem swoimi śladami do płaskich połonin Gropy".

    Nie ma więc w ogóle mowy o dotarciu autora opowiadania za Hnitesę, a cóż dopiero wzmianki o zjeździe na Styniszorę. Był "tylko" (czy też "aż"?) na szczycie Hnitesy ze słupem 53 o godzinie 15. Numeru słupa 56 nie odczytał jednak z mapy, bo najprawdopodobniej nie miał "setki" WIG ark. "Hryniawa" w terenie ani po wojnie, pisząc opowiadanie. Gdyby posługiwał się tą mapą topograficzną, to nie nie umiejscawiałby błędnie połoniny "Gropa" na Palenicy, stosowałby formę Hnatasia zamiast Hniatysi, a w końcu nie pomyliłby numeru słupa. Mógł go wziąć z "Krótkiego przewodnika po Huculszczyźnie" z 1933 roku, bo tylko w nim jest on błędnie przypisany "kamieniowi granicznemu" na tym najdalszym szczycie Karpat polskich w granicach II RP. Ewentualnie wiedział z jakiegoś innego źródła, że słup o tym numerze jest najdalszym na wododziale karpackim, i sam "przeniósł" go na szczyt Hnitesy. Jedynie podana długość 4 km powrotnego marszu na Palenicę zgadza się z odległością od "cypelka" ze słupem 56 na Styniszorze. Autor, mierząc dystanse na mapie przeglądowej, zapewne pomylił go bądź celowo utożsamił ze szczytem Hnitesy.

    Reasumując, przychylam się do hipotezy mojego Szanownego Adwersarza, że Studziński podał błędnie numer słupa - 56, nie będąc na siodle Styniszory. Przypuszczenie Lukiego, że autor dotarł do słupa 55 za kulminacją Hnitesy nie znajduje jednak żadnego potwierdzenia źródłowego. Wygląda na to, że opracowując wersję opowiadania do "Płaju" na początku lat 90., autor zorientował się, że słup 56 znajdował się za Hnitesą i nieco "podrasował" ten fragment swej relacji, "zapominając" jednak o zjeździe na Styniszorę. Dopóki nie pojawią się jakieś nowe dane źródłowe o jego wyrypie, dokumentujące jej rzeczywisty przebieg, wypada więc przyjąć, że dotarcie do najdalszego na południu punktu terytorium II RP to jednak konfabulacja.
    Ostatnio edytowane przez Tomnatyk ; 23-01-2021 o 14:11

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. chatki w Karpatach Wschodnich
    Przez komisaRz von Ryba w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 15-01-2019, 19:57
  2. Odnawianie chatek w Karpatach Ukraińskich
    Przez Petefijalkowski w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 06-08-2018, 11:09
  3. T. Studziński " Kurniawa w Karpatach " - fragmenty
    Przez sir Bazyl w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 04-12-2017, 00:09
  4. Dobre noclegi w ukraińskich Karpatach
    Przez Henek w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 17
    Ostatni post / autor: 28-04-2008, 21:06
  5. Zapraszam na wystawę Tadeusza Budzińskiego
    Przez leszczu w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 14-07-2005, 18:36

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •