Bazylu,
Czywczyny i Hryniawy są bardzo ale to bardzo łatwe narciarsko. Nasz wyjazd pod kątem technicznym nie stanowił żadnego wyzwania. Trudność to niezawodność sprzętu, twarde jak ze stali stopy, palce, paznokcie (hehe).. No i jasne, jakaś wprawa żeby móc zrobić te 15-20km dziennie na nartach i się nie zajechać (mięśniowo, stopowo, pachwiny itp. itd.). Krótko mówiąc - można, jakby odrzucić Popa Iwana z trasy :)
P.



Odpowiedz z cytatem