Pożyjemy, zobaczymy. Na tę chwilę po pierwsze przychylam się do zdania Kazia, po drugie i tak, na razie wstępnie, planuję przyjazd w maju. Chociaż jeszcze noclegów nie rezerwuję. Poczekajmy do Świąt, może sytuacja zrobi się trochę bardziej przewidywalna. Nie wiadomo, czy w połowie maja lokale gastronomiczne będą otwarte, czy będzie można się gromadzić? I kiedy to gó*no odpuści.
A poza tym, mówiąc szczerze, nie wyobrażam sobie picia wódki przez maseczkę.


Odpowiedz z cytatem