Śledzę temat od paru / kilku dni. Co można powiedzieć... Informacje są, no jakie są, gdzieniegdzie filtrowane, żeby paniki nie siać, gdzie indziej "Bo Pani powiedziała, że jej cioteczny szwagier drugiego męża... " itp, itd...
Z pewn(iesjsz)ych źródeł informacji - to wyłuskałem takie strony w Necie:
Strona Rządowa
Niezależny Arkusz w GoogkeDocs
Mapa przypadków na Świecie
I taka stronka jeszcze (English)
Osobiście myślę, że w tej sytuacji (nowy, nieznany - podobno wszystkim oprócz "hodowców" - patogen), to ani Wójt, Wojewoda, Prezydent, czy WHO nie są w stanie przewidzieć dalszego rozwoju sytuacji. Mam na myśli długi okres "bycia (zakażającym) nosicielem, bez objawów" . To się może roznieść ( o ile jeszcze tego nie zrobiło) na wiele, wiele osób...
Moim zdaniem - warto "pozostać w domowej kwarantannie" z własnej woli. I unikać dużych skupisk ludzkich (np. Markety...).
Czy to głupie - nie mam pojęcia. Ale po tych dwóch - trzech tygodniach interpretacja może się okazać zupełnie inna...
Zdrowia Wam wszystkim życzę (no i sobie też..)


Odpowiedz z cytatem