Wszyscy piszą jak jest naprawdę. Ich prawdę. I te "niezależne" nie są tu jakimś chlubnym wyjątkiem bo wśród nich można też znaleźć takie "kwiatki" jak rewelacje o rzekomym maskowaniu za pomocą wirusa, negatywnego wpływu sieci 5G. Że niby chorujemy przez ten nowy internet a wirus to tylko po to żeby lekarze nie kopali za głęboko za przyczyną.

Mnie osobiście pomału zaczynają drażnić te wyliczanki.
Każdy dzień pracy w ostatnim tygodniu rozpoczynał się od recytowania podekscytowanym tonem ilości zachorowań na świecie, ile mamy wykrytych w Polsce i ile z tego powodu przeszło przez tęczowy most. To jest dopiero "chore".