Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 19

Wątek: Ukraina czerwiec 2019

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2008
    Postów
    112

    Domyślnie Ukraina czerwiec 2019

    Ta relacja najprawdopodobniej nie powstałaby gdyby nie to , że jak większość z nas od tygodnia mam sporo wolnego czasu. To po latach podchodów był mój pierwszy wyjazd w góry Ukrainy więc proszę nie spodziewać się sensacji czy jakiś fajerwerków. Relacja będzie raczej nudna a sposób uprawiania turystyki może wzbudzić uśmiech politowania wśród licznych tu weteranów Karpat Wschodnich ale nich tam czas ponury każdy uśmiech ma swoja wartość.


    Wkręcił mnie w ten wyjazd mój stały partner górski ,z którym kontakt nawiązała grupa warszawska planujaca grupowy wyjazd z bazą w Pilipcu , na miejscu poruszamy się wynajętymi busami. W sobotnie czerwcowe południe zjeżdżamy pod Lesko tam przesiadka do autokaru i hajda na wschód. Na przejściu w Krościenku miło, łatwo i przyjemnie – po 40 minutach stoimy na parkingu pod stacją paliw. Tu schodzi nam dłużej nasi nowo poznani współtowarzysze zakupują telekarty , wymieniają walute itd. My z kolegą w celach naukowych kupujemy jedynie plecak płynów . Wreszcie ruszamy , mamy lożę na końcu i zaczynamy testy. Mamy 12 różnych piw i musimy je przyporządkować do kategorii – „dobre , może być , w ostateczności”. Praca niełatwa aczkolwiek konieczna tak nas absorbuje , że nagle patrzymy a tu już Wołowiec. Z Wołowcem miałem pewien plan , misterny oczywiście. Pojechałem praktycznie bez map licząc , że zakupię tanio na miejscu. Nic z tych rzeczy-szukaliśmy lecz nie znaleźliśmy. By nie być posadzony o sknerstwo zaoszczędzone na mapach hrywny wydajemy na uzupełnienie plecaka. Dojeżdżamy na miejsce – zakwaterowanie , jeszcze jakaś integracja i lulu.



    Dzień 1-szy.
    Dzień ubogi w wydarzenia . Po śniadaniu przemarsz do miejscowej dzielnicy hotelowo-usługowej (roboczo nazywamy ją – Krupówki). Zdobycie Gimby krzesłem i przejście połoniną na zachód. Plany mało ambitne określiłbym je jako takie bardziej geriatryczne ale niech tam. Troche ludzi na Gimbie potem im dalej na zachód mniej aż zostajemy sami. Schodzimy do wsi Riczki.


    Karp. ws 080.jpgKarp. ws 010.jpgKarp. ws 016.jpgKarp. ws 050.jpgKarp. ws 064.jpgKarp. ws 071.jpg


    Pierwszy napotkany tubylec. Ma jakies problemy z błędnikiem bo z trudnością mieści się na drodze.

    Karp. ws 088.jpg


    Powolna zbiórka pod magazynem , leniwa konsumpcja piwa ,przegląd pojazdów na drodze (niektóre o znacznej pewnie wartości muzealnej). Busem wracamy do pensjonatu. Tu niespodzianka – pokój z kolega mamy dwuosobowy i tradycyjnie rzeczy u nas leżą wszędzie w pozornym nieładzie ale w rzeczywistości każdy fragment odzieży jest w przemyślanym do końca miejscu. Wchodzimy i okazuje się , że ktoś poukładał nam to na półkach. Horror- preferujemy męski podział garderoby na „czyste” i „jeszcze raz będzie” tracimy pół godziny by przywrócić stan poprzedni . Kolejny kwadrans tłumaczymy żonie właściciela , że prosimy ,ba domagamy się niesprzątania w pokoju.
    Nasi nawi znajomi preferują spędzanie wieczorów we własnym gronie na terenie pensjonatu. Tak dla odmiany z kolegą wolimy towarzystwo podsklepowe. Idziemy na „Krupówki” a tam popijając niespiesznie browarka obserwujemy licznych tu nowobogackich zadających szyku biżuterią , garderobą i fryzurami.

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2008
    Postów
    112

    Domyślnie Odp: Ukraina czerwiec 2019

    Dzień 2-gi
    Wczesna pobudka , podjedziemy busem do Wołowca a potem elektriczką na start.
    Wiekszość zamawia śniadanie na wynos , ja od wieczora mam zachciankę jak przysłowiowa baba w ciąży na rybę . Zakupiłem ją wieczorem rankiem spełniam zachciankę.
    Pakujemy graty i w drogę. Już jadac po wybojach do głównej drogi okazuje się , że ta rybka to nie był najlepszy pomysł. Chyba choleryna jedna ożyła w brzuchu i zdecydowanie próbuje się wydostać na wolność tylko nie do końca jest zdecydowana którą stroną.
    W pociągu nieoczekiwana atrakcja- miejscowy zakapior na występach. W odróżnieniu od tych naszych , ustrzyckich czy wetlińskich daje koncert nie na gitarze lecz dmucha w taka sporą fujarę.

    IMG_0148.jpg

    Dojeżdżamy do miejsca startu , towarzystwo zasiada na ławeczkach do śniadania ja preferuję miejsca bardziej zadrzewione próbując dogadać się z moją rybą – bezskutecznie.
    Wreszcie ruszamy . Na początku widać jakieś dwie szlakówki potem ścieżka nabiera pionu i tak przez godzinę. Jest goraco , parno , chmary komarów i meszek i oczywiście pełna wigoru rybka wedrująca po układzie pokarmowym. Wreszcie się wypłaszcza czekamy na resztę grupy. Dochodzą po kwadransie szlakiem , który strawersował to nasze mordercze podejście. Jeszcze chwila i zaczyna się połonina. Tu niespodzianka , byłem pewien , że będziemy przechodzić przez ruiny bazy ale nie jesteśmy bardziej na północ. Bazę chciałem obejrzeć jednak bardziej liczyłem na wodę ,która szybko ubywa. Jest też dobra wiadomość : rybka się uspokoiła – pewnie zdechła.
    Zaczynają się widoki to i morale idzie w górę.

    Karp. ws 093.jpgKarp. ws 092.jpg

    Grupa rozciąga się ,sciezka prowadzi na grań i dalej na Stoha ale ja wypatruję przy płaju prowadzącym na wschód ciemniejsze plamy zieleni i licząc na jakieś źródła w kilka osób nadkładamy drogi – niepotrzebnie bo wody nie ma . Z opcję z zejściem do bazy i szukaniem „wody z rurki” opisanej przez Wojtka Pysza rezygnuje – to ponad moje siły. Statecznie zdobywamy Stoha z flanki.

    Karp. ws 110.jpgKarp. ws 096.jpgKarp. ws 097.jpgKarp. ws 104.jpgKarp. ws 107.jpg

    Teraz przez Wielki Wierch , racjonując wodę wracamy do Pilipca. Wokół zielone góry tą charakterystyczną wiosenną zielonością a my jak na Gobi. Schodzimy w trójke do potoku i głowe daję Grecy Ksenofonta tak się nie cieszyli widząc wodę jak my. Stąd już nienerwowo opici jak wielbłądy w oazie przez teren hippisowskiego festiwalu wracamy do bazy. Regenerację zaczynamy od lanego i jeszcze jednego …a co tam jeszcze jednego, prysznic , lekki obiadek i pod sklep. Tam z poznanymi Rumunami – kamieniarzami gawędzimy dość długo aż wyciągiem zjeżdża grupa główna. Jeszcze kolejna próba zakupu map , na jednym ze stoisk na nasze zapytanie o mapy/karty dostajemy talię 52sztuki +2 Jocery.


  3. #3
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    3,925

    Domyślnie Odp: Ukraina czerwiec 2019

    Jak dla mnie to najładniejsze miejsce na całej Borżawie! Dzięki
    Czterech panów B.

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2008
    Postów
    112

    Domyślnie Odp: Ukraina czerwiec 2019

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Jak dla mnie to najładniejsze miejsce na całej Borżawie! Dzięki
    Ależ proszę bardzo.
    Widząc , że po sąsiedzku Piotr relacjonuje swoja poważną wyprawe głupio mi trochę wypisywac te popierdułki ale rzekło się A...

    Dzień 3-ci.
    Po śniadaniu jedziemy do Biłasowicy skąd startujemy na Pikuja. Dziś mam mapę trochę pewnie nieaktualne wczesne wydanie Krukara ale mam. Nie mam za to żadnych dolegliwości gastrycznych , no król życia. Rozpracowałem sposób wybierania tras przez prowadzącego . Od punktu A do punktu B możliwie najkrótszą drogą nie zważając na poziomnice. Akurat dzisiaj mam na to wypanierowane , jest chłodniej a po drodze wydajne źródło.

    Karp. ws 124.jpg

    No i szczyt – słup , krzyż, figura , tablice każdy widział a widoki przepiękne , pogoda idealna. Oprócz nas jakaś spora wycieczka .Dłuższa nasiadówa i przemy na zachód. Towarzystwo preferuje długie przerwy ja będąc zwolennikiem ciągłej acz niekoniecznie śpiesznej wędrówki ruszam przodem i jest dobrze. Fajnie popatrzeć na Równą czy Ostrą będącą w zasiegu rzutu beretem

    Karp. ws 156.jpgKarp. ws 126.jpgKarp. ws 130.jpgKarp. ws 136.jpgKarp. ws 139.jpgKarp. ws 142.jpgKarp. ws 149.jpg

  5. #5
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,598

    Domyślnie Odp: Ukraina czerwiec 2019

    Już na dzień dobry takie rozłożyste widoki !
    Ech ,pozazdrościć.
    Moja pierwsza Borżawa była w chmurach , a może we mgle ? trudno rozróżnić , a widoczność to w porywach sięgała 50 metrów.
    Mapy mieliśmy, a jakże , nawet dwie, jedną przedwojenną wigówkę a druga to radzieckie Karpaty w skali 1:200 tys
    więc z rozpoznaniem która ścieżka w borowinach, gdzie prowadziła było trudno.
    Sam się dziwię do tej pory że startując z Filipca w górę wzdłuż wodopadu udało się zejść do Wołowca
    ... to tak dla pocieszenia , że inni mieli gorzej, ( bo jak mawiają klasycy - nic tak nie cieszy jak nieszczęście bliźniego)
    Ja w takich chwilach śpiewam sobie refren tej piosenki

  6. #6
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2008
    Postów
    112

    Domyślnie Odp: Ukraina czerwiec 2019

    Przed Ostrym Wierchem doganiają mnie kolejni znudzeni długimi postojami. Liczyłem , że dojdziemy pod Starostyne ale w tym tempie nie ma szans. Schodzę w dół i czekam na reszte przy ruinach schroniska , skwapliwie uzupełniając wodę(mam tak od wczoraj)

    Karp. ws 189.jpgKarp. ws 158.jpgKarp. ws 167.jpgKarp. ws 177.jpg

    Schodzimy do Liubochory . Podoba mi się nie mniej niż połonina. Zabudowa , wóz drewniak –obuty , trwają sianokosy po wsi niesie odgłos klepania kos.
    Karp. ws 204.jpgKarp. ws 196.jpgKarp. ws 198.jpg

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2008
    Postów
    112

    Domyślnie Odp: Ukraina czerwiec 2019

    Dochodzimy do sklepu , piwo na dzień dobry . Właściciel proponuje pierogi. Ja rezygnuje idę jeszcze w górę wsi do drugiej cerkwii.
    Karp. ws 221.jpgKarp. ws 202.jpgKarp. ws 212.jpgKarp. ws 214.jpgKarp. ws 215.jpg


    Po godzinie podjeżdża nasz bus . Jedziemy z średnią prędkością 10km/h . Oprócz spędzanych z pastwisk krów wyprzedza nas wszystko i wszyscy łącznie z przygrubawą 8-latką na stanowczo jak na nią za małym trójkołowcu. Wracamy późno dziś bez wyjścia pod sklep.

  8. #8
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2008
    Postów
    112

    Domyślnie Odp: Ukraina czerwiec 2019

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Już na dzień dobry takie rozłożyste widoki !
    Ech ,pozazdrościć..
    Heniu tak szczerze nie do końca było różowo . Fakt nie padało ale co jakiś czas niskie chmury przewalały sie przez grzbiet. Fotki wybrane z wielu nie odzwierciedlają stanu faktycznego. Taka licentia fotografica.

  9. #9
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2008
    Postów
    112

    Domyślnie Odp: Ukraina czerwiec 2019

    Zaczne od małego sprostowania (edycji nie widzę) ostatniego posta sytuacja tyczyła się oczywiście pierwszego dnia .Po kolejnych fotkach Enrico może pomysleć , że kpiny sobie z niego robię a przecież wiadomo , że z tej grupy zawodowo - społecznej (z donów znaczy) kpin sie nie opłaca robić.

    Dzień 4-ty
    Wczesnym rankiem idę pod wodospad. Nazwa jakaś taka znajoma -Szepit.To urokliwe miejsce ale właśnie o tej porze . Później rozkładają się handlarze przewija się dość sporo ludzi.

    Karp. ws 121.jpgKarp. ws 115.jpg

    Dzisiaj dzień wolny. Wczoraj trochę poiskrzyło w stadzie i dzisiaj nasiadówa w bazie. Kombinujemy z kolegą czy może przejść górami do Wołowca. Prognozy fatalne w południe burze. Dobra, siedzieć w pensjonacie nie będziemy – ruszamy „w miasto” poszukać starej zabudowy. Coś tam znajdujemy , ładna cerkiew jeszcze nie obita tą popularną w okolicy blachą. Jest też muzeum miniatur cerkwi ale przegrywa z bliższym wyszynkiem.

    Karp. ws 239.jpgKarp. ws 240.jpgKarp. ws 230.jpgKarp. ws 234.jpgKarp. ws 236.jpg

    Zaczyna się chmurzyc i burzyć więc czas wracać. W pierwszych kroplach deszczu wpadamy na Krupówki. Dzisiaj spożywamy w towarzystwie motolotniarzy z Gimby. Na obiad – szaszłyk jagnięcy pod wodospadem. Taka ciekawostka wejście biletowane – jedyna kasa fiskalna jaką spotkaliśmy w górach. W bazie na wieczór szykowana jest imprezka. Jest wystawnie , przeprosiny za wczorajsze ekscesy i nawet tańce!!!Nie do końca o coś takiego chodzi mi na wyjeździe górskim ale część ekipy jest wniebowzięta.

  10. #10
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2008
    Postów
    112

    Domyślnie Odp: Ukraina czerwiec 2019

    Dzień 5-ty
    Dziś – Piszkonia. Chętna jest tylko połowa składu. Bus podwozi nas za Sinewir przechodzimy przez most , strażnik kasuje nas za wejście i naprzód. Na szlakowskazach widzę , że niedaleko od szlaku mamy jakieś jeziorko (nie jestem w stanie przypomnieć sobie jego nazwy) i namawiam pozostałych by do niego podejść . Niezgorsze , dosyć zagospodarowane , środkiem zarasta.

    Karp. ws 246.jpg

    Na drugim szlakowskazie odczytuję informację o muzeum spływu rzecznego (lub cos w tym rodzaju) – wygląda , że to jakaś istniejąca bądź zrekonstruowana klauza?? My wracamy od jeziorka i w górę . Po wejściu na połoninę ja tradycyjnie po chwili opuszczam grupę . Po wczorajszych burzach powietrze się oczyściło , widoki imponujące , chłodny wietrzyk nie pozwala ściągnąć polara.

    Karp. ws 295.jpgKarp. ws 248.jpgKarp. ws 267.jpgKarp. ws 272.jpgKarp. ws 286.jpgKarp. ws 293.jpg

    Na Negrowcu czekam dość długo na czołówkę goniącego mnie peletonu . Nudno nie jest bo i widoki wspaniałe , umocnienia pewnie I-szo wojenne i pogoda idealna.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Kimb 2019?
    Przez Piskal w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 09-05-2019, 06:53
  2. szukam kompana gory marmaroskie - Rumunia czerwiec/lipiec 2017
    Przez shaq87 w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 16-01-2017, 13:12
  3. Borżawa czerwiec 2010
    Przez joorg w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 27
    Ostatni post / autor: 18-03-2011, 16:31
  4. Czerwiec w Bieszczadach. Deszcz, grad, błoto i mgła
    Przez Pyra.57 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 08-07-2008, 22:57

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •