Wariatkowo, bez składu i ładu,
....ale podoba mi się ta szaleńcza wyprawa zakończona fuksiarskim zbiegiem okoliczności.
Gdyby chcieć planować to na pewno by się nie udało.
Podziwiam też spostrzegawczość
Po drodze wzdłuż doliny rzeki Uż kilkukrotnie między innymi grzbietami udało się dojrzeć polskie Bieszczady z Tarnicą na czele.
Kilkakrotnie będąc tam stwierdziłem że, nie ma szans zobaczyć Tarnicy z trasy pociągu (tym bardziej z doliny rzeki Uż)
Powodem nie są brudne szyby w "elektriczce" tylko zasłaniające zbocza Pliszki,
ale mniejsza z tym , gratuluje fantazji. Bravo chłopaki !