Teraz będzie o gwizdku

Po wizycie na cerkwisku trzeba wyjechać pod sporą górkę, do kościoła i PGR-u w Czystohorbie. Potem już w dół, do Wisłoka Wielkiego, który wita mnie przydrożnymi krzyżami.



Dawna cerkiew pw. Św. Onufrego w Wisłoku wykorzystywana jest obecnie jako kościół rz.kat., również pod wezwaniem św. Onufrego. Dzisiaj, 12 czerwca jest tu odpust, na który licznie przybyli parafianie…


… oraz księża z sąsiednich parafii.


Na odpuście nie zabrakło kramów, na których można było kupić wiatraczki, koraliki, watę cukrową i plastikowe karabiny maszynowe. Postanowiłem i ja coś kupić dla szanownego jubilata, na spotkanie z którym jechałem do Jawornika. Nie wybrałem żadnego z wyżej wymienionych produktów, lecz kupiłem tytułowy gwizdek. Pan „kramowy” spytał mnie, czy chcę taki zwykły, plastikowy, czy taki droższy metalowy. Nie będę oszczędzał na szanownym jubilacie, wziąłem ten metalowy. Jak się jubilat kiedyś zgubi w lesie, będzie głośno gwizdał i ktoś go odnajdzie. Zdjęcia gwizdka (gwizdkowi?) nie zrobiłem.



Teraz już wszyscy wiedzą, skąd tytuł, ale można dalej czytać, bo jeszcze będzie coś ciekawego