Pokaż wyniki od 1 do 10 z 18

Wątek: Gwizdek świetego Onufrego

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,496

    Domyślnie Odp: Gwizdek świetego Onufrego

    Szybka pętelka do Jasiela i dożywianie owczarków

    Jest dopiero lekko po południu, jeszcze mogę gdzieś pojechać. Dzisiaj wszystko jest na „Ja”, więc może do Jasiela. Po drodze Zakład Karny w Moszczańcu. Jakoś tu pusto. Brama otwarta, ludzi nie widać, zwierząt nie widać. Stąd do Jasiela jedzie się wygodną drogą szutrową, niedostępną dla samochodów.


    Dzisiaj na polu biwakowym w Jasielu są tłumy. W sobotę i niedzielę pewnie będą jeszcze większe. Chyba się skończył Jasiel spokojny i kameralny.


    Po nocnej ulewie wodza spływa z gór różnymi sposobami.


    Z Jasiela zjeżdżam do Woli Niżnej. Na parkingu w dolinie Jasiołki (ostatnie miejsce, dokąd można legalnie dojechać) stoi kilkanaście samochodów.


    Z Woli Niżnej jadę z powrotem do Moszczańca, ale już asfaltem. Na łąkach po południowej stronie drogi pasie się wielkie stado owiec. Przystaję tam, by sfotografować przydrożny krzyż. Od stada odrywają się dwie białe postacie i biegną do mnie. Juhas coś krzyczy. Ja nie rozumiem co on krzyczy a białe owczarki go chyba nie słyszą.


    Owczarki podbiegają do mnie, dodatkowo zatrzymuje się dwóch motocyklistów z chęcią niesienia pomocy napadniętemu rowerzyście.
    Samotny wędrowiec w terenie zagrożonym powinien mieć zawsze w pogotowiu środki obrony. Najlepszym sposobem na owczarki są „obamki”. Trzeba je nosić/wozić w łatwo dostępnym miejscu i podać owczarkowi przez zaskoczenie


    Pieski dostają po jednym „obamku”. Zjadają szybko i wylizują okruszyny. Ja w tym czasie fotografuję krzyż.


    Znów idą w moją stronę, jakby pytając ”tylko tyle”? Dostają kolejną porcje i żegnamy się w przyjacielskim nastroju. Juhas przestaje krzyczeć, zdziwieni motocykliści odjeżdżają na swych stalowych rumakach.


    Obamki są przysmakiem psów pasterskich także w innych krajach (tutaj: Alpy Rodniańskie). Trzech fotografów dokumentuje!


    Co to są obamki i jak się je robi - opowiadam tylko osobiście. Zawsze z degustacją

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Slav
    Na forum od
    10.2014
    Postów
    302

    Domyślnie Odp: Gwizdek świetego Onufrego

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta

    Co to są obamki i jak się je robi - opowiadam tylko osobiście. Zawsze z degustacją

    Po wpisaniu w wyszukiwarkę "obamki" wyszła mi chłodna reakcja Waszyngtonu na lody, które produkowane są/były w Rosji.
    Podobno "Google" wie wszystko.

  3. #3
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,496

    Domyślnie Odp: Gwizdek świetego Onufrego

    Cytat Zamieszczone przez Slav Zobacz posta
    Po wpisaniu w wyszukiwarkę "obamki" wyszła mi chłodna reakcja Waszyngtonu ...
    Wspomniany przeze mnie produkt własny ma pewne związki z Waszyngtonem;-)

    Cytat Zamieszczone przez Slav Zobacz posta
    Podobno "Google" wie wszystko.
    Jak się okazuje - prawie wszystko.

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2008
    Postów
    410

    Domyślnie Odp: Gwizdek świetego Onufrego

    Nie tylko Jasiel nie jest już kameralny. Zamkniecie granic skutkuje sporą ilością turystów w miejscach , w których dawniej nie uświadczyło się człowieka.
    Miejmy nadzieję , że za tydzień ,dwa część turystów ruszy w Europę i troche sie przeludni.

  5. #5
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,496

    Domyślnie Odp: Gwizdek świetego Onufrego

    Pożegnanie z Wisłokiem

    Dzisiaj kilka razy przejeżdżam przez rzekę Wisłok, tym razem po raz ostatni. Jest on tutaj bardzo malutki.


    Gdyby ktoś nie wierzył, że to naprawdę Wisłok, to jest podpisany


    Zamykam pętelkę Wisłok Wielki – Jasiel i znów jestem przy cerkwi w Wisłoku.


    Tym razem jest tutaj pusto. Idę na przycerkiewny cmentarz.


    Jest tu kilka starych nagrobków i kilka nowych. Na nowych widnieje przeważnie nazwisko „Opryszko” (Oпришко).

  6. #6
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,496

    Domyślnie Odp: Gwizdek świętego Onufrego

    Odcinek górski

    Powyżej cmentarza zaczyna się odcinek górski. Potwierdzają to nazwy: grzbiecik, którym pojadę nazywa się Hora a dróżka na nim to Wierchowa Put.


    Następny grzbiecik, Jasieniny, usłany jest wytworami współczesnego rolnictwa górskiego. Teren nie jest zbyt stromy ani bardzo wyboisty. Jednak nasycone wodą trawiaste podłoże ma konsystencję gąbki, która łapie koła roweru i nie chce puścić


    Potem docieram na prawdziwą górę, jest nawet podpisana na tabliczce:


    Tutaj zjadam podwieczorek.


    I ostatnie zdjęcie z tego dnia – dojechałem na miejsce akcji. Gwizdek św. Onufrego został wręczony jubilatowi wraz z omówieniem instrukcji obsługi.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •