Nie tylko Jasiel nie jest już kameralny. Zamkniecie granic skutkuje sporą ilością turystów w miejscach , w których dawniej nie uświadczyło się człowieka.
Miejmy nadzieję , że za tydzień ,dwa część turystów ruszy w Europę i troche sie przeludni.
Nie tylko Jasiel nie jest już kameralny. Zamkniecie granic skutkuje sporą ilością turystów w miejscach , w których dawniej nie uświadczyło się człowieka.
Miejmy nadzieję , że za tydzień ,dwa część turystów ruszy w Europę i troche sie przeludni.
Pożegnanie z Wisłokiem
Dzisiaj kilka razy przejeżdżam przez rzekę Wisłok, tym razem po raz ostatni. Jest on tutaj bardzo malutki.
Gdyby ktoś nie wierzył, że to naprawdę Wisłok, to jest podpisany
Zamykam pętelkę Wisłok Wielki – Jasiel i znów jestem przy cerkwi w Wisłoku.
Tym razem jest tutaj pusto. Idę na przycerkiewny cmentarz.
Jest tu kilka starych nagrobków i kilka nowych. Na nowych widnieje przeważnie nazwisko „Opryszko” (Oпришко).
![]()
Odcinek górski
Powyżej cmentarza zaczyna się odcinek górski. Potwierdzają to nazwy: grzbiecik, którym pojadę nazywa się Hora a dróżka na nim to Wierchowa Put.
Następny grzbiecik, Jasieniny, usłany jest wytworami współczesnego rolnictwa górskiego. Teren nie jest zbyt stromy ani bardzo wyboisty. Jednak nasycone wodą trawiaste podłoże ma konsystencję gąbki, która łapie koła roweru i nie chce puścić
Potem docieram na prawdziwą górę, jest nawet podpisana na tabliczce:
Tutaj zjadam podwieczorek.
I ostatnie zdjęcie z tego dnia – dojechałem na miejsce akcji. Gwizdek św. Onufrego został wręczony jubilatowi wraz z omówieniem instrukcji obsługi.
![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)