Okazuje się, że nowy szlak miałem okazję przetestować już na drugi dzień po otwarciu, kiedy przez kontuzję znajomego trzeba było skrócić trochę planowane przejście do Wetliny wcześniej były tam jakiekolwiek oznaczenia? W każdym razie na ten moment idzie się tamtędy po kostki w błocie a momentami niewiele brakowało, żeby dołożyć spektakularny zjazd na dupie


Odpowiedz z cytatem