Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 11

Wątek: na piwo do Čertižnégo

  1. #1
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,673

    Domyślnie na piwo do Čertižnégo

    Chodzenie po górach, to w tym roku zdecydowanie przereklamowana forma spędzania czasu.
    Szczególnie w Bieszczadach
    Już lepiej znaleźć jakiś spokojny zaułek i poddać się kontemplacji życiowej z całą złożonością problemów wirusowo-politycznych.
    Ale gdzie takie spokojne miejsce znaleźć ?
    To malutka wioska Čertižné leżąca w Beskidzie Niskim (kilkanaście kilometrów na południe od Jaślisk)
    No dobrze, mamy już odpowiednią miejscówkę pozostaje podjąć zadanie logistyczne i opracować sposób dostania się tam.
    Okazuje się że stare rozwiązania się sprawdzają w tym roku - kolej, bo w czasie łikendu uruchomiony został pociąg startujący z Rzeszowa wczesnym rankiem czyli ok 6-tej rano , który jak strzała mknie na południe zatrzymując się tylko w Boguchwale i Strzyżowie ... a potem dopiero w Jaśle.
    Ta porażająca szybkość sprawiła że już po dwóch godzinach wypluł nas ze swego wnętrza na stacyjce we Wróbliku Szlacheckim.
    Czyli dokładnie tam, gdzie zaczynali swą trasę kurierzy przekraczający granicę w czasach II wojny
    Oni nie musieli się dusić w maseczkach przez wiele godzin jazdy pociągiem, my wreszcie oddychamy całością
    ...
    ......
    dziś jedynie odmalowana pobieżnie elewacja przypomina o dawnej świetności zapomnianej stacyjki nikomu nie potrzebnej.
    Obok niej powstało żyje nowe i potrzebne ....czyli sklep, w którym dokonujemy ostatnie uzupełnienia.
    A potem już hajda do przodu
    ...
    .....
    Pełni energii pokonywania kolejnych kilometrów nie zatrzymujemy się przy świątyni której dach zwieńczony jest cebulkami.
    Liczymy na to , że pierwszy etap , czyli dotarcie do Rymanowa pozwoli na pierwszy pit-stop
    czyli zatankowanie zbiorników w formie lanego piwa.
    Jak wiadomo, na pit-stopie liczy się każda sekunda.
    Niestety .....
    To miasteczko lanego płynu nie oferuje na swoich stacjach o tej porze dnia i roku.
    ....
    Pozostały więc środki zastępcze w postaci kawy z lodami ? albo ciastem ?
    Na głównej promenadzie.
    .
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 17-08-2020 o 21:22

  2. #2
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,673

    Domyślnie Odp: na piwo do Čertižnégo

    Kawiarenkę w rynku w Rymanowie mogę polecić.
    Przede wszystkim była otwarta mimo wczesnej pory i oferowała dobrą kawę, po której z nową energią ruszyliśmy do przodu.
    Kolejny etap który miał nas przybliżyć do celu, to Rymanów Zdrój.
    Chwilę jechaliśmy główną drogą, ale okazało się że lepsza wersja dla jazdy rowerem jest po drugiej stronie Taboru.
    W Zdroju wykręciliśmy kilka kółeczek zwiedzając park zdrojowy z poczęstunkiem miejscowych wód, o dziwnych zapachach, ale nie znalazło to entuzjazmu.
    Niestety poszukiwania otwartego pit-stopu (z lanym piwem) też nie przyniosły rezultatu.
    Zbiorniki nie pokazywały rezerwy, więc nie chciało się nam czekać aż punkty tankowania się otworzą,
    Jedziemy dalej w stronę Przełęczy Szklarskiej podziwiając po drodze (i po okolicznych zaroślach) przepięknie kwitnące łąki bodziszków
    ...

    ...
    Pewnie większość nie zwraca na nie uwagi, ot jakieś chabele
    ... ale my mamy wśród siebie znawcę, który pozwala zobaczyć to czego inni nie dowidzą.
    Jak można się domyśleć jedna jedyna droga zaprowadziła nas do Królika Polskiego ( a nawet do Królika Wołoskiego) gdzie stoi cerkiew w stanie ruiny , ale z oznakami remontu
    ...

    ...
    Cieszy się dusza, gdy widzi że relikty przeszłości przywracane są do życia.
    ... ale czujne oczy obserwatorów zauważyły ciekawostkę nadającą się jak najbardziej do wątku " zagadki z cerkwią w tle"
    oto ono ...?
    ...

    ...
    w ścianie tej starej cerkwi widnieje wmurowana skrzynka gazowa
    Skąd się tu wzięła ?
    W czasach gdy ją budowano raczej jeszcze nie było takich instalacji gazowych.
    Po wojnie gdy była opuszczona zamieniona została na magazyn, tu też skrzynka gazowa nie pasuje .
    Kto i kiedy ubogacił ten obiekt w taką instalację ?
    Jeśli ktoś ma wiedzę i będzie się chciał podzielić , było by miło
    A tymczasem , będąc obok cerkwi nie sposób zaglądnąć do zagubionej kapliczki opisanej tu

    ....

    ...
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 19-08-2020 o 20:38

  3. #3
    Forumowicz Roku 2015
    Debiutant Roku 2013
    Awatar Jimi
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Rzesza
    Postów
    1,437

    Domyślnie Odp: na piwo do Čertižnégo

    Henio - siadłam właśnie do forum, od lat zaczęłam czytać jakąś pierwszą relację - a tu taka krótka! A brzmi tak dobrze. Muszę wymyśleć jakiś plan rowerowy na jutro, właśnie podobne klimaty były brane pod uwagę ale bez noclegu (nie chce mi się już jechać z tymi ciężkimi sakwami). Samochodem dojechalibyśmy do tego Wróblika. Ale nie wiem gdzie dalej??? Czy wysłałbyś mi przedpremierowo na maila zrzut trasy? :P :D Bo w takim tempie pisząc to ja się nie doczekam :)

    A tak poza tym:

    "Chodzenie po górach, to w tym roku zdecydowanie przereklamowana forma spędzania czasu" ---- dokładnie !!!
    "Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.

  4. #4
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,673

    Domyślnie Odp: na piwo do Čertižnégo

    Cytat Zamieszczone przez Jimi Zobacz posta
    H(...) Bo w takim tempie pisząc to ja się nie doczekam :)


    (...)!
    Już przyśpieszam , chociaż nie będzie to proste , bo droga jest kręta i prowadzi nas wciąż pod górkę na Przełęcz Szklarską
    ... no i te ograniczenia prędkości
    ...


    .....
    Jest przełęcz , jest więc chwila czasu na głębszy oddech , wszakże wznieśliśmy się 280 metrów w pionie (od startu)
    Zdobywcy robią sobie pamiątkową grupówkę w obowiązującym w tym sezonie przybraniu
    ....


    ....
    A potem już prosto z górki, ja pojechałem starym Traktem Węgierskim (jak było ustalone) ,
    gdzie można zobaczyć "Janową Kapliczkę" występującą w filmach
    ...

    ....
    Zjazd kamienistą drogą w stronę Jaślisk jest momentami na tyle stromy że lepiej nie ryzykować i poprowadzić rumaki swobodnie
    aby potem bez przeszkód mogły kręcić się wąskimi uliczkami dawnego miasteczka
    ...

    ......
    Koniec końców i tak wszystkie drogi prowadzą na ryneczek.
    Próba wypicia "lanego" w barze Czeremcha spełzła na niczym , dawne czasy Wina truskawkowego minęły.
    Można za to skorzystać z nowych inwestycji , czyli kramów przylegających do dawnego ratusza.
    Dzisiaj nie było dnia targowego i było sporo wolnego miejsca np do zjedzenia mobilnego śniadania
    No i znaleźli się w końcu koledzy którzy w czasie zjazdu z przełęczy wytyczyli nowy Trakt Węgierski według sobie znanych zasad a ja tylko się dziwiłem że można tak jechać ?
    ...

    ....
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 24-08-2020 o 20:38

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2008
    Postów
    158

    Domyślnie Odp: na piwo do Čertižnégo

    Na zdjeciu witacz wyglada imponujaco. Równie imponujący jest napis na tablicy . że został zbudowany by poszerzyć infrastrukturę turystyczną i inne bla , bla.
    Na fotce poniżej widac jego przydatność dla zwykłego turysty . Dwa siedziska o kubaturze dworcowego sracza.

    BN 08.2020 028.jpg

  6. #6
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,673

    Domyślnie Odp: na piwo do Čertižnégo

    Cytat Zamieszczone przez kulczyk1 Zobacz posta
    Na zdjeciu witacz wyglada imponujaco. Równie imponujący jest napis na tablicy . że został zbudowany by poszerzyć infrastrukturę turystyczną i inne bla , bla.
    Na fotce poniżej widac jego przydatność dla zwykłego turysty . Dwa siedziska o kubaturze dworcowego sracza.

    BN 08.2020 028.jpg
    ...
    Też tak w pierwszej chwili pomyślałem i przymierzyłem się do wspomnianej pozycji, ....ale
    .... ale , ale ... podjechał jeden samochód z którego wysiedli ludzie aby zobaczyć okólne widoki i zrobić sobie przy witaczu pamiątkowe zdjęcia, (my czekaliśmy , nie przeszkadzając w kadrowaniu)
    Potem była nasza grupówka, ale już kolejny samochód zatrzymał się z dwójką turystów , która też chciała mieć zdjątko właśnie w tym miejscu.
    .... i tu mnie myśl dopadła , że może to nie jest głupi pomysł?.
    Zamiast robić siedzisko dla starych dziadów, lepiej stworzyć coś takiego przy którym będą się zatrzymywać eleganckie SUV-y gdzie turyści zrobią sobie fajne selfiki i wyślą je w sieć
    Pod koniec roku cały fejsbuk będzie oklejony tymi fotkami przy witaczu z napisem Jaśliska
    Efekt się liczy.
    Przy "Janowej kapliczce" spotkałem sympatyczną rodzinkę która wypoczywała w tych stronach, ale nie mieli pojęcia jak ważne jest to miejsce dla okolicy i nie zrobili sobie zdjęcia.
    No cóż , coś dla kogoś jest istotne a dla innych nie musi być.
    ....
    Z rynku w Jaśliskach obraliśmy kurs na Jasiel uważany do niedawna za oznakę ciszy na końcu świata.
    Muszę przyznać, że znajomi ostrzegali mnie że to się już zmieniło , ponoć ruszyły tłumy aby zobaczyć pustkę
    Po wjechaniu w dolinkę Jasiołki mogliśmy się o tym przekonać
    ....

    ....

    Przy dwudziestym piątym biegnącym człowieku zapytaliśmy dlaczego on tu biegnie
    ...Biegnie bo chce poznać tutejszą przyrodę , np bardzo mu się podoba rosnąca krwawica pospolita, rosnąca u brzegów
    ...

    ...
    Inni mówili że biegną w tym terenie bo chcą posłuchać sójkę , niezdecydowaną o tej porze i wykrzykującą swoje problemy
    Byli tacy , co twierdzili że biegną dla pamięci szlaku kurierskiego Jaga-Kora , i wszystko im wisi gdzie on jest
    Ale trafił się miłośnik natury prostej poszukujący gdzie rośnie dzięgiel leśny ( nota bene bardzo urocza roślinka)
    ...

    ...
    Rzuciliśmy okiem na przepełniony parking miłośników bezludzia
    ..

    ...
    i zamiast do Jasiela pojechaliśmy skręcającym wcześniej szlakiem w stronę granicy
    ...

    ...
    Czasami jadąc, a więcej pchając wydostaliśmy się ze swoimi rumakami na grań Karpat gdzie przebiega granica polsko-słowacka i skręciliśmy na wschód.
    I tu daliśmy wtopę, bo na samej grani, bagniste mokradła zaskoczyły nas.
    Skąd się wzięły ? W miejscu gdzie woda powinna spływać albo na północ , albo na południe zostawiając szlak suchym ?
    Nie rozumiem .
    ...
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 25-08-2020 o 20:48

  7. #7
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,673

    Domyślnie Odp: na piwo do Čertižnégo

    Gdy już przebrnęliśmy grzęzawisko wjechaliśmy leśną dróżką wzdłuż granicy wypatrując miejsca gdzie odbija niebieski szlak na Słowację
    W miejscu gdzie miał być to go nie było, cóż pomknęłiśmy łąką w dół
    ...

    ...
    Wkrótce otworzyły się śliczne widoki na dolinę , a polnej drogi zrobiła się asfaltowa dróżka i niebieski szlak się znalazł
    ...

    ...
    Tą asfalcianką pędzimy w dół tracąc wysokość w zaskakującym tempie aby dotrzeć do wsi Habura
    Tu szybko przejeżdżamy koło cerkwi aby przy centralnej ulicy zaparkować rumaki
    Sympatyczna pani barmanka zaproponowała nalanie lanego albo do kufla z uchem albo bez ucha
    Rozpusta za 1,10 euro
    ...

    ...
    Po uzupełnieniu niezbędnych zapasów płynów spokojne ruszyliśmy w dalszą drogę
    oglądając miejscowe obiekty religijne
    Pasowało by tu jeszcze coś napisać o "rebelii Haburskiej" jaka miała miejsce prawie 100 lat temu, ale to nie przewodnik
    ...

    ....
    i wreszcie jest cel naszej podróży
    ...

    ...
    Więc jak się można było spodziewać kierujemy się prosto do celu który nazywa się
    Hostinec u Gajdosa
    ...

    ...
    i tu można by zakończyć tą długą , przynudnawą relację,
    ... ale niestety będzie ciąg dalszy

  8. #8
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2016
    Postów
    99

    Domyślnie Odp: na piwo do Čertižnégo

    ...oj niech będzie ciąg dalszy, bo się siedzi na 4 literach i tylko plany po głowie się snują a tu taka wyprawa.
    Dziękuję za relację i czekam dalszej części

  9. #9
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,153

    Domyślnie Odp: na piwo do Čertižnégo

    A dlaczego kolega Ciepły jest taki napompowany?

  10. #10
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,673

    Domyślnie Odp: na piwo do Čertižnégo

    Cytat Zamieszczone przez Sroka Zobacz posta
    ...oj niech będzie ciąg dalszy, bo się siedzi na 4 literach i tylko plany po głowie się snują a tu taka wyprawa.
    Dziękuję za relację i czekam dalszej części
    A Jacku czekam na twoją chorągiewkę ,
    gdy dasz znak zrobimy rajd z Ożennej na Roztoki .... oczywiście na piwo
    czy ktoś ma informację czy w Roztokach rozlewają ?
    a może trzeba będzie iść aż na Kečkovce ?

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Sękowiec- piwo i muzyka
    Przez mazg w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 29-07-2018, 12:45
  2. Piwo w Nasicznem
    Przez Henek w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 29
    Ostatni post / autor: 04-08-2009, 18:55
  3. Piwo w Dwerniku
    Przez Stały Bywalec w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 45
    Ostatni post / autor: 26-10-2005, 07:26
  4. 01.05 „Ruszaj sie Bruno, idziemy na piwo, niechybnie b
    Przez Szaszka w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 14-05-2003, 12:30
  5. grzyby,ryby i zimne piwo
    Przez Anonymous w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 05-09-2002, 11:43

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •