Już przyśpieszam , chociaż nie będzie to proste , bo droga jest kręta i prowadzi nas wciąż pod górkę na Przełęcz Szklarską
... no i te ograniczenia prędkości
...
.....
Jest przełęcz , jest więc chwila czasu na głębszy oddech , wszakże wznieśliśmy się 280 metrów w pionie (od startu)
Zdobywcy robią sobie pamiątkową grupówkę w obowiązującym w tym sezonie przybraniu
....
....
A potem już prosto z górki, ja pojechałem starym Traktem Węgierskim (jak było ustalone) ,
gdzie można zobaczyć "Janową Kapliczkę" występującą w filmach
...
....
Zjazd kamienistą drogą w stronę Jaślisk jest momentami na tyle stromy że lepiej nie ryzykować i poprowadzić rumaki swobodnie
aby potem bez przeszkód mogły kręcić się wąskimi uliczkami dawnego miasteczka
...
......
Koniec końców i tak wszystkie drogi prowadzą na ryneczek.
Próba wypicia "lanego" w barze Czeremcha spełzła na niczym , dawne czasy Wina truskawkowego minęły.
Można za to skorzystać z nowych inwestycji , czyli kramów przylegających do dawnego ratusza.
Dzisiaj nie było dnia targowego i było sporo wolnego miejsca np do zjedzenia mobilnego śniadania
No i znaleźli się w końcu koledzy którzy w czasie zjazdu z przełęczy wytyczyli nowy Trakt Węgierski według sobie znanych zasad a ja tylko się dziwiłem że można tak jechać ?
...
....








Odpowiedz z cytatem