Pokaż wyniki od 1 do 10 z 12

Wątek: na piwo do Čertižnégo

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2015
    Debiutant Roku 2013
    Awatar Jimi
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Rzesza
    Postów
    1,439

    Domyślnie Odp: na piwo do Čertižnégo

    Henio - siadłam właśnie do forum, od lat zaczęłam czytać jakąś pierwszą relację - a tu taka krótka! A brzmi tak dobrze. Muszę wymyśleć jakiś plan rowerowy na jutro, właśnie podobne klimaty były brane pod uwagę ale bez noclegu (nie chce mi się już jechać z tymi ciężkimi sakwami). Samochodem dojechalibyśmy do tego Wróblika. Ale nie wiem gdzie dalej??? Czy wysłałbyś mi przedpremierowo na maila zrzut trasy? :P :D Bo w takim tempie pisząc to ja się nie doczekam :)

    A tak poza tym:

    "Chodzenie po górach, to w tym roku zdecydowanie przereklamowana forma spędzania czasu" ---- dokładnie !!!
    "Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.

  2. #2
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,252

    Domyślnie Odp: na piwo do Čertižnégo

    Cytat Zamieszczone przez Jimi Zobacz posta
    H(...) Bo w takim tempie pisząc to ja się nie doczekam :)


    (...)!
    Już przyśpieszam , chociaż nie będzie to proste , bo droga jest kręta i prowadzi nas wciąż pod górkę na Przełęcz Szklarską
    ... no i te ograniczenia prędkości
    ...


    .....
    Jest przełęcz , jest więc chwila czasu na głębszy oddech , wszakże wznieśliśmy się 280 metrów w pionie (od startu)
    Zdobywcy robią sobie pamiątkową grupówkę w obowiązującym w tym sezonie przybraniu
    ....


    ....
    A potem już prosto z górki, ja pojechałem starym Traktem Węgierskim (jak było ustalone) ,
    gdzie można zobaczyć "Janową Kapliczkę" występującą w filmach
    ...

    ....
    Zjazd kamienistą drogą w stronę Jaślisk jest momentami na tyle stromy że lepiej nie ryzykować i poprowadzić rumaki swobodnie
    aby potem bez przeszkód mogły kręcić się wąskimi uliczkami dawnego miasteczka
    ...

    ......
    Koniec końców i tak wszystkie drogi prowadzą na ryneczek.
    Próba wypicia "lanego" w barze Czeremcha spełzła na niczym , dawne czasy Wina truskawkowego minęły.
    Można za to skorzystać z nowych inwestycji , czyli kramów przylegających do dawnego ratusza.
    Dzisiaj nie było dnia targowego i było sporo wolnego miejsca np do zjedzenia mobilnego śniadania
    No i znaleźli się w końcu koledzy którzy w czasie zjazdu z przełęczy wytyczyli nowy Trakt Węgierski według sobie znanych zasad a ja tylko się dziwiłem że można tak jechać ?
    ...

    ....
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 24-08-2020 o 21:38

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2008
    Postów
    410

    Domyślnie Odp: na piwo do Čertižnégo

    Na zdjeciu witacz wyglada imponujaco. Równie imponujący jest napis na tablicy . że został zbudowany by poszerzyć infrastrukturę turystyczną i inne bla , bla.
    Na fotce poniżej widac jego przydatność dla zwykłego turysty . Dwa siedziska o kubaturze dworcowego sracza.

    BN 08.2020 028.jpg

  4. #4
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,252

    Domyślnie Odp: na piwo do Čertižnégo

    Cytat Zamieszczone przez kulczyk1 Zobacz posta
    Na zdjeciu witacz wyglada imponujaco. Równie imponujący jest napis na tablicy . że został zbudowany by poszerzyć infrastrukturę turystyczną i inne bla , bla.
    Na fotce poniżej widac jego przydatność dla zwykłego turysty . Dwa siedziska o kubaturze dworcowego sracza.

    BN 08.2020 028.jpg
    ...
    Też tak w pierwszej chwili pomyślałem i przymierzyłem się do wspomnianej pozycji, ....ale
    .... ale , ale ... podjechał jeden samochód z którego wysiedli ludzie aby zobaczyć okólne widoki i zrobić sobie przy witaczu pamiątkowe zdjęcia, (my czekaliśmy , nie przeszkadzając w kadrowaniu)
    Potem była nasza grupówka, ale już kolejny samochód zatrzymał się z dwójką turystów , która też chciała mieć zdjątko właśnie w tym miejscu.
    .... i tu mnie myśl dopadła , że może to nie jest głupi pomysł?.
    Zamiast robić siedzisko dla starych dziadów, lepiej stworzyć coś takiego przy którym będą się zatrzymywać eleganckie SUV-y gdzie turyści zrobią sobie fajne selfiki i wyślą je w sieć
    Pod koniec roku cały fejsbuk będzie oklejony tymi fotkami przy witaczu z napisem Jaśliska
    Efekt się liczy.
    Przy "Janowej kapliczce" spotkałem sympatyczną rodzinkę która wypoczywała w tych stronach, ale nie mieli pojęcia jak ważne jest to miejsce dla okolicy i nie zrobili sobie zdjęcia.
    No cóż , coś dla kogoś jest istotne a dla innych nie musi być.
    ....
    Z rynku w Jaśliskach obraliśmy kurs na Jasiel uważany do niedawna za oznakę ciszy na końcu świata.
    Muszę przyznać, że znajomi ostrzegali mnie że to się już zmieniło , ponoć ruszyły tłumy aby zobaczyć pustkę
    Po wjechaniu w dolinkę Jasiołki mogliśmy się o tym przekonać
    ....

    ....

    Przy dwudziestym piątym biegnącym człowieku zapytaliśmy dlaczego on tu biegnie
    ...Biegnie bo chce poznać tutejszą przyrodę , np bardzo mu się podoba rosnąca krwawica pospolita, rosnąca u brzegów
    ...

    ...
    Inni mówili że biegną w tym terenie bo chcą posłuchać sójkę , niezdecydowaną o tej porze i wykrzykującą swoje problemy
    Byli tacy , co twierdzili że biegną dla pamięci szlaku kurierskiego Jaga-Kora , i wszystko im wisi gdzie on jest
    Ale trafił się miłośnik natury prostej poszukujący gdzie rośnie dzięgiel leśny ( nota bene bardzo urocza roślinka)
    ...

    ...
    Rzuciliśmy okiem na przepełniony parking miłośników bezludzia
    ..

    ...
    i zamiast do Jasiela pojechaliśmy skręcającym wcześniej szlakiem w stronę granicy
    ...

    ...
    Czasami jadąc, a więcej pchając wydostaliśmy się ze swoimi rumakami na grań Karpat gdzie przebiega granica polsko-słowacka i skręciliśmy na wschód.
    I tu daliśmy wtopę, bo na samej grani, bagniste mokradła zaskoczyły nas.
    Skąd się wzięły ? W miejscu gdzie woda powinna spływać albo na północ , albo na południe zostawiając szlak suchym ?
    Nie rozumiem .
    ...
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 25-08-2020 o 21:48

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Sękowiec- piwo i muzyka
    Przez mazg w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 29-07-2018, 13:45
  2. Piwo w Nasicznem
    Przez Henek w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 29
    Ostatni post / autor: 04-08-2009, 19:55
  3. Piwo w Dwerniku
    Przez Stały Bywalec w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 45
    Ostatni post / autor: 26-10-2005, 08:26
  4. 01.05 „Ruszaj sie Bruno, idziemy na piwo, niechybnie b
    Przez Szaszka w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 14-05-2003, 13:30
  5. grzyby,ryby i zimne piwo
    Przez Anonymous w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 05-09-2002, 12:43

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •