Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 25

Wątek: Bieszczadzkie scenki z życia wzięte i inne ciekawostki

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Szaszka
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    znad morza
    Postów
    463

    Domyślnie Bieszczadzkie scenki z życia wzięte i inne ciekawostki

    Zapraszam do odwiedzenia strony gdańszczanina Stefana Sokolowskiego.
    M.in. znajdziecie tam opis kilkunastu przepieknych scenek rodzajowych z Bieszczadów '96:
    http://www.ipipan.gda.pl/~stefan/Pap...eszcz1996.html

    Zbiorek kilkunastu bieszczadzkich (i nie tylko) wierszy:
    http://www.ipipan.gda.pl/~stefan/Pap...y/gorwier.html

    Kilka refleksji, garść porad dla turystów, oraz sporo innych ciekawych rzeczy.
    Naprawdę warto poczytać!

    Szaszka

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    32

    Domyślnie

    Faktycznie bardzo sympatyczne teksty i przenoszą duszę utesknioną w Biesy.
    kryspin

  3. #3
    Viator
    Guest

    Domyślnie Hm.. komentarz

    Hm.. Racja dość ciekawe scenki rodzajowe.. niestety też naocznie stwierdziłem, że prawdziwe :(
    Jedno tylko trochę mnie dotknęło.. dlaczego uważasz, że wprowadzenie harcołków w Bieszczady spowodowało ich syfilizację? Oczy! Wiście! Są różni ludzie.. :), ale jako osoba, która swego czasu trochę uczyła dziecków i nie tylko miłości do Bieszczadów mogę śmiało stwierdzić, że dzięki nim zachowały dużej swój pierwotny charakter nie mówiąc o kwestii faktycznej pomocy Górom..
    Pozdrawiam i do zobaczenia Tam...
    Włóczykij

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar T.B.
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    wiadomo - z Pyrlandii !
    Postów
    501

    Domyślnie

    W końcu przeczytałem te scenki rodzajowe. Wcześniej nie chciało mi się.
    I szkoda mi nawet tych pięciu straconych minut. Dawno nie czytałem takiego bełkotu.
    Tak się składa, że ostatni raz latem w Bieszczadach byłem właśnie w 1996 roku.
    A może mi się popierdzieliło? Może byłem na Antarktydzie?


    P.S.
    Ciekaw jestem, po co taki zgred jeździ gdziekolwiek? Żeby się dopier..... nawet do dziewczyn, które mają kaprys spędzić wakacje na kempingu i do tych, którzy bęcwałowi mówią "dzień dobry!"

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez T.B.
    I szkoda mi nawet tych pięciu straconych minut. Dawno nie czytałem takiego bełkotu. A może mi się popierdzieliło? Może byłem na Antarktydzie?
    Nie popierdzieliło Ci sie. Przeczytałem to ze zrozumieniem kilka razy (co by nie bylo ze po łebkach) i wyciagam podobne wnioski. To jeden z takich egoistycznych prawdziwych turystów, co to na kazdym kroku widzi "stonke" i wszystko mu przeszkadza. Nie moze scierpiec jak cos jest nie tak jak on sobie wymarzyl. Nie toleruje innych ludzi na szlaku, nie toleruje innych zachowań. Pieczołowicie kompletuje strój i wyposażenie - inni sa sprawni inaczej. Nie jeździ samochodem z jakichs powodów - ci co jeżdzą są sprawni inaczej. Turyści na szlaku czy gdziekolwiek indziej - hołota, jakim prawem w moje góry? Mieszkam pod namiotem - jesli ty gdzie indziej to tez jestes sprawny inaczej. Bełkot zapatrzonego w siebie zgreda - byc moze na co dzien jest przyzwyczajony ze mu tanczą w rytm jego muzyki...
    Co do "harcołków" - imponująca argumentacja. Pewnie w telewizji cos uslyszał...

    Prawdziwy turysta toleruje innych - jesli juz to ignoruje. Potem sie dziwic ze niektórzy sie wstydzą jechac w adidasach... :)
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  6. #6
    Grzesiek
    Guest

    Domyślnie

    ok, dołączam się do oburzenia. Trącił mnie osobiście. Harcerze w Bieszczadach to nie tylko akcja Bieszczady 40, choć założe sie że wiele razy nasz Zgredek spał w hoteliku na stanicy, i jadł za grosze w kuchni, .... i pewnie przy tym wspominał jak to jako pachole harcował w drużynie harcerskiej. Harcerze w Bieszczadach to takze mnostwo rajdów i imprez propagujących ten zakątek polski. Mówię to z własnego doswiadczenia. Byłem jednym ze współorganizatorów Rajdu z Ciuchcią , który doczekał się pieciu edycji, i wraca myśl, zeby teraz po 15 latach ruszyc tą imprezę ponownie juz może jako cywilną. Ściągały te rajdy, biegi, obozy wędrowne ludzi z całej Polski. Myślę że wielu dzisiaj zapiekłych Bieszczadników trafiło w Bieszczady w łaśnie w zielonym mundurku i pod zielony namiot. A dla Zgredka mam propozycję, zeby przypomniał sobie zwyczaje panujące na szlakach ... przynajmnie ja trzymam sie ich od lat: pozdrawiają się prowadzący grupę, reszte pozdrowień z grupy mozna zignorować (ale nie trzeba), pozdrawiam zawsze słowami "czołem przygodo" i nie mam problemów z wiekiem pozdrawianych. A i .... w Bieszczadach żadko słyszy sie "dzień dobry" do dobre w cywilizowanych Karkonoszach, gdzie zostałem zrugany za poufałość, za moje "czołem..." no i moze na molo w Zopot, i do stolycy, o ile tam jeszcze ktoś, kogoś pozdrawia, w końcu nie musi...

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar Anka
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    95

    Domyślnie

    Panowie, chyba trochę zagalopowaliście się w swoich ocenach.

    Dla mnie te scenki ukazują odczucia człowieka, który po dłuższej nieobecności powrócił w Bieszczady i dziwi się, że są to inne góry niż te, które zapamiętał z ostatniego pobytu.
    Nie są to już te same Bieszczady, które pamięta z poprzednich pobytów i wielokrotnie na tym forum padło również takie stwierdzenie – to se ne vrati.

    Owszem obraził tych którzy dojeżdżają do Wołosatego samochodami i podchodzą na Tarnicę- nazywając ich sprawnymi inaczej.

    A teraz w punktach:
    1.Według mnie dziewczyn się nie czepiał, tylko nie mógł zrozumieć, dlaczego podejmując trud wyjazdu w Bieszczady i to kilkakrotnie, w końcu w góry, ani razu nie zdecydowały się wejść na jakąkolwiek górę, zadowalając przesiadywaniem w knajpie.

    2.Nie znalazłam również słów krytyki wobec tych, którzy nie nocują pod namiotem. Wg mnie chodziło raczej o to, aby turyści zmotoryzowani przestrzegali pewnych zasad i nie parkowali swoich ukochanych samochodzików byle gdzie i byle jak. A to zdarza się b.często.

    3.Nie sądzę, aby chęć pobycia samemu na połoninie była oznaką zawłaszczenia gór dla siebie.
    Dla człowieka, który ostatni raz był w Bieszczadach dawno temu i pamięta szlak przez Caryńską i Wetlińską jako wąską ścieżkę wśród traw, wysokich do kolan, gdzie od czasu do czasu spotykało się turystów, dzisiejsze tłumy takowych są - ośmielam się tak to nazwać –szokiem. Jak zatrzymać się, popatrzeć za i przed siebie, zrobić zdjęcia, czy choć przez chwilę popatrzeć w dal, kiedy ciągle ktoś nas mija, trąca, a świadomość, że hamuję ruch każe gnać dalej? Wiem mam przyjechać poza sezonem. Nie o to chodzi, że przeszkadzają mi ci wszyscy ludzie. Są i już. Kiedyś nie było i po prostu dziwię się, że tak dużo teraz.
    Ale jeśli przyjdzie się wcześniej, czy później od innych i jest się samemu na szczycie, człowiek czuje się po prostu szczęśliwy, poddając wiatrowi i czasem chmurom i może tak stać i stać i nikomu nie przeszkadza. No, ale tak pewnie mają stare zgredy.

    4.A jeśli chodzi o grzeczność na szlaku, to przecież napisał, że pozdrawiał i odpowiadał na pozdrowienia. Tylko znudziło się to dziecku i on temu się nie dziwił . Czy to przestępstwo.
    Chamstwo i brak kultury. A właściwie dlaczego nie mówił ‘czołem’? ‘Dzień dobry ‘ dobre w Karkonoszach. Być może Ty Piotrze i T.B. idąc szlakiem rozdajecie uśmiechy na prawo i na lewo, uchylając czapki przed każdą kobietą, ale mnie zdarza się nie odpowiedzieć na pozdrowienie, wręcz odwrócić tyłem do towarzystwa turystycznego, ale tak pewnie mają sare zgredy i chamy niewychowane.

    5. Jeśli chodzi o ‘plecakowców’ i turystów nie zmotoryzowanych to niestety tacy się też zdarzają. Ale czy są gorsi, że nie przyjechali samochodem? Komu przeszkadza mój plecak?
    No tak plecakowiec zajmie więcej miejsca na i tak oblężonym szczycie.

    6.A jeśli chodzi o harcerzy, to oceny ich działalności są różne.
    ‘Od lat siedemdziesiątych w Bieszczadach trwale zagościli harcerze. Początek dała zorganizowana z właściwą tamtym czasom gigantomanią operacja "Bieszczady-40", nawiązująca do obchodów czterdziestolecia PRL; w jej ramach harcerska młodzież z całego kraju miała przyczynić się do "ucywilizowania" zaniedbanego regionu. Choć różnie oceniano tę akcję, a zwłaszcza jej walory wychowawcze, nie można zaprzeczyć, że harcerze wiele uczynili dla miejscowej społeczności, a stanice ZHP wrosły w bieszczadzki pejzaż na stałe. ‘
    cytat z portalu Bieszczady.biz.pl
    Ja osobiście nigdy nie spałam w stanicy harcerskiej i nie uważam żeby miało to jakiś znaczenie. Harcerze to też ludzie i zdarzają się również tacy, który nie bardzo wiedzą po co i gdzie przyjechali.

    Pozdrawiam prawdziwych turystów, zmotoryzowanych, kulturalnych i tolerancyjnych wobec wszystkich oprócz niektórych …..

    Stara zgredziara. I przepraszam jeśli ktoś zmarnował czas i pieniądze czytając te nędzne wypociny popieprzonej baby.
    :(

  8. #8
    klopsikx
    Guest

    Domyślnie

    Przeczytałem uśmiałem się i ubawiłem po pachy :).
    A wię może na początek uwagi moje :

    1.Co to jest harcołek ? bo niewiem
    2.Po drugie jeżeli ktoś komentuje czyjś tekst to niech przynajmiej wie o czym ta osoba pisze a nie dodaje kolejnych oczek do rosołu tak jak to jest przyjete w powszechnej opini (polskiej).

    Z tego z wyczytałem to autor dzieli się z czytelnikiem swojmi spostrzeżeniami i doświadczeniem , a co za tym idzie przekazuje nam swój poglad i odczucia w tej dziedzinie.Jeśli się z nim ktoś niezagadza to trudno niech zrobi swoją stronkę i opisze w niej swoje przeżycia i odczucia.Dla mnie to jest turysta starej daty z znaku PTTka czyli turysta kfalifikowany i pod takim katęm rozpatruje swój artykół :) co prawda spojrzenie z deczka jest ono zawężone i jego krytyka jest ograniczona :( , co nie za dobrze świadczy o nim :(.Turystyka to nie tylko góry i chodzenie po nich , nie tylko aktywny wypoczynek , to też leżenie do góry brzuchem i odpoczynek, obieranie przyrody spotkania z ludzmi....ec cetera .....itd.Sposobów dpoczynku jest wiele chcę to podkreślić dość jasno. Wiem że turystów plecakowych ubywa bo niestety trendy w turystyce sa ciut inne od tego jakie były zaczsów "radosnej tworczości turystyki" lat PRLu. Kultura turysty .....jest coraz niższa ......trudno ale jak rodzice kogos nie nauczyli sie zachowac to nic nie pomoze juz hamstwo pozostanie hamstwem(to o cempingu).
    Chodziaż na nowo staje się modna turystyka alternatywna a co za tym idzie i po cześci kfalifikowana/agroturystyka jeszcze tego sie nie odczuwa ale za 10 lat.........

    Teraz moje odczucia :) nie lubie jak ktos uzywa slowa cepr wole letnik (jak łemki mowia ). Gwara podchala jest ładna ale niech pzostanie tam gdzie jest (mam nadzieje ze nie zje mnie nikt za to ze na bojkowszczyznie używam gwary łekowskiej hyhyhy)
    Na cempingu w G.Wetlince jest dzierżawca (kobieta) o której mam bardzo niskie zdanie,(mam pare powodow osobistych) wolę myszy z pól niż ludzi hamów :).

    Proszę o odpwiedz na moje uwagi osoby które użyly słowa harcołek niech dadza glos
    czekam ...:)
    heja

  9. #9
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Anka
    Panowie, chyba trochę zagalopowaliście się w swoich ocenach.
    Eeee. Czasem dobrze jest cos napisac wprost bez zbędnych ochów i achow, to forum to nie kącik dobrych manier - a przynajmniej nie musi zawsze nim byc Owszem, sarkastyczno-emocjonalne wypowiedzi, ale cóż. Coś co jest wystawione pod publikę musi liczyc się z krytyką - odczucia w każdym przypadku będą skrajnie rózne, jak rózni są ludzie. Powiedziano "przepieknych scenek rodzajowych" - usiłowałem znaleźć piekno między wierszami, ale jakoś słabo widać szukałem. Nie wszysko co w Bieszczadach/o Bieszczadach/biesczadzkie musi byc zaraz piekne. Nie popadajmy w paranoje, idealizowanie tych gór na każdym kroku to przesada.
    Cytat Zamieszczone przez Anka
    Być może Ty Piotrze i T.B. idąc szlakiem rozdajecie uśmiechy na prawo i na lewo, uchylając czapki przed każdą kobietą, ale mnie zdarza się nie odpowiedzieć na pozdrowienie, wręcz odwrócić tyłem do towarzystwa turystycznego, ale tak pewnie mają sare zgredy i chamy niewychowane.
    Cietrzew jest ptakiem :P
    Zwyczaj pozdrawiania sie w górach był piękny, kiedy było mało ludzi, kiedy człowiek po kilku godzinach marszu spotykal kogoś na szlaku, wtedy coś samo wołało... Teraz jest jak jest. Pozdrawianie się w tempie karabinu maszynowego traci sens i przyjemnosc owego - nic to. Skoro mnie pozdrawiają, odpowiadam cierpliwie, korona mi z głowy nie spadnie. Co pomyśle czasem to pomysle, ale nie musze tego pokazywac. Nie płacze z tego powodu. Jadac w góry trzeba sie z tym liczyc.
    Cytat Zamieszczone przez Anka
    Harcerze to też ludzie i zdarzają się również tacy, który nie bardzo wiedzą po co i gdzie przyjechali.
    Suche wzmianki z przewodników, itp. zazwyczaj wyrazają tendencje myslowe ich autora. To prawda co piszesz - byli rowniez tacy harcerze ktorym powinno wydac sie dozywotni zakaz wjazdu w Biesczady. Autor scenek tego nie zaznaczył. Zasugerowal jedynie ze harcerze zgnoili (moja interpretacja) Bieszczady.
    Cytat Zamieszczone przez Anka
    Jeśli chodzi o ‘plecakowców’ i turystów nie zmotoryzowanych to niestety tacy się też zdarzają. Ale czy są gorsi, że nie przyjechali samochodem? Komu przeszkadza mój plecak? No tak plecakowiec zajmie więcej miejsca na i tak oblężonym szczycie.
    Powtórze się: cietrzew jest ptakiem.
    Nikt nie jest gorszy ani lepszy pod wzgedem wyglądu, środka transportu, itp, itd. Wystarczy to sobie uzmysłowić. Napisałaś dokładnie to co autor, tylko odwróciłaś zależność. A to nie o to chodzi. Jestes plecakowcem - szanuj innych którzy przyjechali samochodem, mieli do tego prawo. Tak samo jak zmotoryzowani powinni szanowac Ciebie. Narzekanie jedni na drugich do niczego nie prowadzi - co najwyżej do takich dyskusji. Nie wyobrazam sobie, żebym mial krytykowac kogoś kto przyjechał bez samochodu - nawet bardziej go szanuje jako turyste. W zamian oczekuje ze nie bedzie płakał na widok mojego auta, a tym bardziej obrażał.
    Początkiem lat 90-tych zajechaliśmy we trzech na camping w UG. Noc, szlaban zamknięty, wiec przeszliśmy, zapłacilismy za pobyt i facet wyszedł otworzyc brame. Zobaczył tablice rejestracyjne, pomyślał chwile i gada: "O, jakbym wiedzial ze z krosnieńskiego, to bym was nie wpuścił". Widac zmotoryzowanych jednak tam lubią, choć nie wszystkich Mielismy sobie przemalować na "W", ale farby nie było pod ręką. Weszliśmy z powrotem, zabraliśmy pieniądze i juz nas nie było. Niech "se" nie myśli... :)
    Cytat Zamieszczone przez Anka
    Stara zgredziara. I przepraszam jeśli ktoś zmarnował czas i pieniądze czytając te nędzne wypociny popieprzonej baby.
    Złośliwość na tym forum jest zaraźliwa. Powiem jedno: wole forum na którym bedą znaczne róznice zdań (co bardziej rozbiezne rozstrzygniemy przy najbliższej okazji kuflami ) - zawsze można się czegoś nauczyć - nawet ostre, niż forum-cmentarz na którym wszyscy sobie wzajemnie przyklaskują, jeśli juz się odezwą.
    Specjalne pozdrowienia dla zgredziary
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez klopsikx
    1.Co to jest harcołek ? bo niewiem
    Dusiołek z lilijką?
    Cytat Zamieszczone przez klopsikx
    2.Po drugie jeżeli ktoś komentuje czyjś tekst to niech przynajmiej wie o czym ta osoba pisze a nie dodaje kolejnych oczek do rosołu tak jak to jest przyjete w powszechnej opini (polskiej). Z tego z wyczytałem to autor dzieli się z czytelnikiem swojmi spostrzeżeniami i doświadczeniem , a co za tym idzie przekazuje nam swój poglad i odczucia w tej dziedzinie.Jeśli się z nim ktoś niezagadza to trudno niech zrobi swoją stronkę i opisze w niej swoje przeżycia i odczucia.Dla mnie to jest turysta starej daty z znaku PTTka czyli turysta kfalifikowany i pod takim katęm rozpatruje swój artykół :) co prawda spojrzenie z deczka jest ono zawężone i jego krytyka jest ograniczona :( , co nie za dobrze świadczy o nim :(.
    A tu już troche zaprzeczasz sam sobie. Najpierw piszesz ze autor przekazuje swój pogląd, a jak sie ktoś z nim nie zgadza to niech idzie w cholere, a dwa wersy nizej ze jego pogląd jest zawężony, krytyka ograniczona i źle to o nim świadczy.
    Własnie dlatego że pogląd jest zawężony (bo masz racje) każdy moze to odebrac inaczej - jak na przykład ja. To nie jest dorzucanie oczek do rosołu, a jedynie interpretacja,do której kazdy ma prawo. Na silę nikt tu (chyba com oślepł) ideologii do swojego zdania nie dorabia. To nie jest na tyle trudny tekst, zebym mial problem ze zrozumieniem o czym autor pisze - jak sugerujesz.
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Historie z życia wzięte
    Przez creamcheese w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 62
    Ostatni post / autor: 15-03-2015, 18:40
  2. Ciekawostki podkarpackie
    Przez don Enrico w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 43
    Ostatni post / autor: 21-08-2013, 21:26
  3. Ciekawostki o Bieszczadach na aukcjach internetowych
    Przez barszczu w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 29-12-2010, 01:03
  4. Bieszczadzkie ciekawostki cz I
    Przez Lupino w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 25-10-2002, 17:11

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •