Eeee. Czasem dobrze jest cos napisac wprost bez zbędnych ochów i achow, to forum to nie kącik dobrych manier - a przynajmniej nie musi zawsze nim bycZamieszczone przez Anka
Owszem, sarkastyczno-emocjonalne wypowiedzi, ale cóż. Coś co jest wystawione pod publikę musi liczyc się z krytyką - odczucia w każdym przypadku będą skrajnie rózne, jak rózni są ludzie. Powiedziano "przepieknych scenek rodzajowych" - usiłowałem znaleźć piekno między wierszami, ale jakoś słabo widać szukałem. Nie wszysko co w Bieszczadach/o Bieszczadach/biesczadzkie musi byc zaraz piekne. Nie popadajmy w paranoje, idealizowanie tych gór na każdym kroku to przesada.
Cietrzew jest ptakiem :PZamieszczone przez Anka
Zwyczaj pozdrawiania sie w górach był piękny, kiedy było mało ludzi, kiedy człowiek po kilku godzinach marszu spotykal kogoś na szlaku, wtedy coś samo wołało... Teraz jest jak jest. Pozdrawianie się w tempie karabinu maszynowego traci sens i przyjemnosc owego - nic to. Skoro mnie pozdrawiają, odpowiadam cierpliwie, korona mi z głowy nie spadnie. Co pomyśle czasem to pomysle, ale nie musze tego pokazywac. Nie płacze z tego powodu. Jadac w góry trzeba sie z tym liczyc.
Suche wzmianki z przewodników, itp. zazwyczaj wyrazają tendencje myslowe ich autora. To prawda co piszesz - byli rowniez tacy harcerze ktorym powinno wydac sie dozywotni zakaz wjazdu w Biesczady. Autor scenek tego nie zaznaczył. Zasugerowal jedynie ze harcerze zgnoili (moja interpretacja) Bieszczady.Zamieszczone przez Anka
Powtórze się: cietrzew jest ptakiem.Zamieszczone przez Anka
Nikt nie jest gorszy ani lepszy pod wzgedem wyglądu, środka transportu, itp, itd. Wystarczy to sobie uzmysłowić. Napisałaś dokładnie to co autor, tylko odwróciłaś zależność. A to nie o to chodzi. Jestes plecakowcem - szanuj innych którzy przyjechali samochodem, mieli do tego prawo. Tak samo jak zmotoryzowani powinni szanowac Ciebie. Narzekanie jedni na drugich do niczego nie prowadzi - co najwyżej do takich dyskusji. Nie wyobrazam sobie, żebym mial krytykowac kogoś kto przyjechał bez samochodu - nawet bardziej go szanuje jako turyste. W zamian oczekuje ze nie bedzie płakał na widok mojego auta, a tym bardziej obrażał.
Początkiem lat 90-tych zajechaliśmy we trzech na camping w UG. Noc, szlaban zamknięty, wiec przeszliśmy, zapłacilismy za pobyt i facet wyszedł otworzyc brame. Zobaczył tablice rejestracyjne, pomyślał chwile i gada: "O, jakbym wiedzial ze z krosnieńskiego, to bym was nie wpuścił". Widac zmotoryzowanych jednak tam lubią, choć nie wszystkichMielismy sobie przemalować na "W", ale farby nie było pod ręką. Weszliśmy z powrotem, zabraliśmy pieniądze i juz nas nie było. Niech "se" nie myśli... :)
Złośliwość na tym forum jest zaraźliwa. Powiem jedno: wole forum na którym bedą znaczne róznice zdań (co bardziej rozbiezne rozstrzygniemy przy najbliższej okazji kuflamiZamieszczone przez Anka
) - zawsze można się czegoś nauczyć - nawet ostre, niż forum-cmentarz na którym wszyscy sobie wzajemnie przyklaskują, jeśli juz się odezwą.
Specjalne pozdrowienia dla zgredziary![]()


Owszem, sarkastyczno-emocjonalne wypowiedzi, ale cóż. Coś co jest wystawione pod publikę musi liczyc się z krytyką - odczucia w każdym przypadku będą skrajnie rózne, jak rózni są ludzie. Powiedziano "przepieknych scenek rodzajowych" - usiłowałem znaleźć piekno między wierszami, ale jakoś słabo widać szukałem. Nie wszysko co w Bieszczadach/o Bieszczadach/biesczadzkie musi byc zaraz piekne. Nie popadajmy w paranoje, idealizowanie tych gór na każdym kroku to przesada.
Odpowiedz z cytatem