
Zamieszczone przez
Hero
Co do nieczynnej bazy noclegowej, to oczywiście był pic na wodę. Zamknięte były chyba tylko największe hotele, a i to nie wszystkie. Sam widziałem wiele "obcych" samochodów pochowanych w zaułkach podwórek, za stodołami i na parkingach z dala od docelowych kwater. Sporo ludzi nocowało także w autach na parkingach.