...Czy chcemy aby kolejni turyści przybywali w Bieszczady , czy też odwrotnie ... nie chcemy ich ?...

Henryk jak zawsze w punkt.
W Bieszczadach, podobnie jak wszędzie, istnieje "komercyjna baza turystyczna" i ona wszystkich "turystów" którzy płacą chce.
Istnieją tez turyści bez cudzysłowiu i im bardziej chodzi o spokój na szlaku, o miejsca z klimatem - bazy i schroniska, o bezpieczny parking z dala od Soliny- 5zł godzina.

Żyjemy w takim ciekawym świecie paradoksów, w którym jedni mają wszystko od razu a inni prawie nic.
Ten, który wyrwał się na dzień lub dwa w Bieszczady i nic o nich nie wie, zadaje dziwne pytania a czasem jest głodny, może być super pracowitym i uczciwym człowiekiem a przy okazji nic nie wiedzieć o tym, że istnieje inny świat, którego nieświadomie dotknął lub nadepnął mu na odcisk.

Od 2015 roku jestem w swoim środowisku organizatorem wycieczek z czego większość w Bieszczady. Montujemy grupę, która lubi chodzić i chodzimy po górach. Ludzie odrywają się od swoich prozaicznych zajęć. Mieszanka firmowa. Nie ustawiamy się jakoś szczególnie historyczno-patetycznie ale czasem zawadzimy i o ten temat. Wchodzimy w doliny, zwiedzamy cerkwie ale bez masówki, jedna- dwie w czasie wyjazdu.
Niestety nie udało mi się wszystkich namówić na Beksińskiego w Sanoku czy Worhola w Medzilaborcach. Nie mam pretensji.

Jest jedno: nawet ci co są pierwszy raz widzą tak samo, podoba im się to samo co i mi kiedyś.
Bez dzisiejszej infrastruktury takie wyjazdy byłyby niemożliwe. To co robimy, według mnie, jest to długi proces podciągania się do poziomu, który innym przyszedł bardzo lekko.
Bardzo przepraszam, ale miejsce urodzenia, czy robota od maleńkości i wyciągnięte jak u małpy ręce czy wyjazdy na kolonie - obozy, wszystko to ma znaczenie.Chodzi o obycie.Zapytaj właściciela "infrastruktury': czy zamieni się na trzy tygodnie zbiorów w upał z tymi jednodniowymi amatorami dorożek? Nie bronię wszystkich z tym, że po drugiej stronie bywa wyniosłość, która prowokuje do zadawania dziwnych pytań. Owszem, często też wynika z naiwności. Tolerancja.