No cóż, ja też mam prawo mieć swoje zdanie. Nazywanie tego od razu dziadostwem grzeczne nie jest (żeby tak eufemistycznie to określić).
Istotnie, miejscowi na nic innego nie czekają tylko na przyjezdne auta zostawione bez opieki. Straszna patologia w tych Bieszczadach.



Odpowiedz z cytatem