Kocie rozterki.
Upolowałem mysz. Mocno ją poturbowałem. Już-już miałem tę mysz wykończyć, ale przypomniałem sobie o mojej ukochanej pani, która tak bardzo o mnie dba. Postanowiłem dać jej tę mysz w prezencie, niech ją sobie dodusi i dogryzie. Zaniosłem więc mysz do sypialni i położyłem na pani poduszce. Pani aż skakała i piszczała. Chyba z radości?!