Jeszcze kilka lat temu mosty kolejowe były pilnie strzeżone przez uzbrojonego strażnika. Dzisiaj i po starym i po nowym chodzi mnóstwo ludzi. Budki strażnicze są opuszczone i pomalowane sprayem. Na nowym moście trzeba uważać, bo często przejeżdża tędy pociąg. Na starym moście trzeba uważać, bo ktoś odciął stalowe poręcze po obydwu stronach.
Zakaz wstępu na stary most umieszczony jest od strony Woronienki, więc zobaczyliśmy go dopiero przy opuszczaniu mostu.
Kończymy cześć kolejową i kamiennymi dróżkami idziemy w górę przez wysoko położone przysiółki Worochty.
![]()



Odpowiedz z cytatem