Pokaż wyniki od 1 do 10 z 45

Wątek: Pokucie

Mieszany widok

  1. #1
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,310

    Domyślnie Odp: Pokucie

    No brzydko nie było

    Drugą noc spędziliśmy co prawda na polu namiotowym przy samej drodze, prawie na Przełęczy Krzywopolskiej, ale mogliśmy za to przez chwilę posiedzieć na wygodnych ławach Bez widoków niestety, rano nawet jeden z nas sprawdzał czy ze zjeżdżalni nie widać lepiej:



    Ten nocleg był trochę z mojej winy, zejścia z poprzedniego dnia mnie wykończyły. Mieliśmy przekroczyć drogę i wyjść za wieś, ale zostaliśmy niżej. Liczyliśmy za to na jakiś magazin, ale ostatni na przełęczy już dawno zbankrutował. Na szczęście drobne zakupy udało się zrobić u obwoźnego sprzedawcy ze starej Łady. A rano... rano się zaczęło!

    Najpierw na podejściu pod Dił, oddzielający nas od Wołowej, delikatnie - fajnie poukładane drewno opałowe:



    a potem, jeszcze przed wejściem do lasu, już na ostro (lewa strzałka wskazuje Wielką Bratkowską, prawa Czerną Klewę, po lewej od nich niewidoczna Przełęcz Okole a dalej stoki Świdowca):



    i piękna panorama całej pierwszej części naszej wycieczki:


    Po kliknięciu większa wersja.

    Od prawej mamy Kukula (pierwszy dzień), Petrosa, Howerlę i kolejne szczyty głównego grzbietu Czarnohory, potem grzbiet Kostrzycy (drugi dzień).
    Ostatnio edytowane przez bartolomeo ; 11-08-2021 o 21:18 Powód: Poprawiłem błąd w opisie
    Czterech panów B.

  2. #2
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Pokucie

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Na szczęście drobne zakupy udało się zrobić u obwoźnego sprzedawcy ze starej Łady.
    Łada rzeczywiście nowa nie była, gdyż był to jeszcze Żiguli, więc mógł mieć ponad 40 lat! A zakupy były całkiem poważne - dwie butelki piwa (tyle było na składzie), butelka mineralnej i butelka ziołowego środka leczniczego домашнього приготування.



    Przełęcz Krzywopolska (Кривопільський перевал) oddziela Czarnohorę (którą opuszczamy) od Beskidu Huculskiego, w który wejdziemy. Równocześnie leży na dziale wodnym miedzy dorzeczami Prutu i Czeremoszu. Według OSM przełęcz ma wysokość 970 m n.p.m., według ukraińskich map jest to 961 m a tablica ustawiona na przełęczy informuje o wysokości 1013 m.

    Na zdjęciu zajmowany przez nas kącik na polu namiotowym.


  3. #3
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Pokucie

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    A rano... rano się zaczęło!
    Z przełęczy w kierunku góry Dział (Dił) idziemy przez przysiółek Krzywopola położony na dziale wodnym między Prutem a Czeremoszem.
    Spodziewałem się, że spotkamy tutaj tradycyjną, huculską zabudowę. Okazało się, że stoją tu - i budowane są wciąż nowe - pensjonaty i hotele w stylu nie-do-nazwania. Kilka budowli tradycyjnych udało się jednak znaleźć.






  4. #4
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Pokucie

    Nie wychodząc na szczyt Działu skręcamy na wschód, by zejść do wsi Wołowa, leżącej w dolinie potoku Ilcza. Pokazana na niektórych mapach droga nie była możliwa do znalezienia w terenie, więc dzisiaj mieliśmy okazję zmierzenia się z tutejszymi wiatrołomami i krzakami.

    Bliżej wsi udało się trafić na ścieżkę, która zeszła wprost do położonego wysoko gospodarstwa.



    Tutaj już nie próbowaliśmy otwierać perełazu i iść przez podwórze, gdyż miejscowe psy czasem tego nie lubią. Psa nie było widać, więc nie wiedzieliśmy jaki on jest duży i w jakim nastroju. Gospodarzy chyba nie było w domu, obeszliśmy gazdostwo skrajem lasu.



    Niżej spotkaliśmy oryginalną, huculską budowlę, ale w niezbyt dobrym stanie.



    Terenu najniższego gazdostwa nie dało się obejść, więc perełaz został otwarty a potem zamknięty. Tutaj piesek był mały a młodzi mieszkańcy, którzy kosili trawę i przewracali siano wskazali nam najwygodniejsze zejście w dolinę.


Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •