Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
Kronikarz nie może obrażać się na rzeczywistość, która mu się nie podoba;-)
Ja nie jestem kronikarzem, opisuję z wyjazdów to co mi się podobało. Złe chcę jak najszybciej zapomnieć

Na szczęście to złe trwało ok. 2,5h a potem się skończyło. Już trawers Małej Rokity był balsamem dla zmysłów, jedynie w oddali coś huczało, pierdziało i smrodziło. Na trawersie było spokojnie i można by rzec nawet przytulnie

Na podejściu pod Wielką Rokitę widoczne jeszcze rany po terenówkach, chyba nawet coś nas na podejściu mijało, ale to już były drobiazgi:



Nawet widok wstecz, na Małą Rokitę, nie był niebezpieczny



Pasące się pod szczytem krówki miały jeszcze z jednej strony wspaniałe, górskie widoki (z lewej Chomiak)



ale z drogiej oglądały już nieuchronny koniec Karpat: