Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 31

Wątek: Rozjeżdzone Karpaty Wschodnie

  1. #21
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2014
    Postów
    207

    Domyślnie Odp: Rozjeżdzone Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Wy tak poważnie?
    Mogę mówić tylko za siebie ale - tak. !00% powagi. Podam przykład z nieco niższego ale również pięknego miejsca na ziemi. W mojej okolicy jest rezerwat. Większość przyjezdnych wie że on jest. Kłopot w tym że mało kto wie GDZIE konkretnie. Przy okazji spaceru w ten rejon widzę w przyplażowych zaroślach rodzinkę skupioną wokół grilla. Podchodzę i pytam: "Czy wiecie Państwo że jesteście na terenie rezerwatu? Biwakowanie w tym miejscu nie jest dobrym pomysłem...". Wszyscy oczy jak pięć złoty na mnie - "...ale jak? Rezerwat? Gdzie? Tutaj? Niemożliwe...". No to grzecznie wyjaśniam jak biegną jego granice,w razie potrzeby posiłkując się mapą wujka G. Rodzinka z miejsca pakuje manatki i przenosi się we wskazane dozwolone miejsce. Można? Można. I nie jest to jeden czy dwa przypadki. Każdego miesiąca mam takich sytuacji przynajmniej kilka.
    Inny przykład - z polany nad rzeką w głąb lasu wiedzie droga. Na wlocie drogi stoi szlaban. Z reguły otwarty na oścież bo a)leśniczy jest leń b)"taborety" od quadów mają własne "klucze do lasu". Wracając z przechadzki mija mnie autko. Reaguje na machnięcie dłoni, zwalnia i kierujący uchyla szybę. "To droga leśna, nieudostępniona do ruchu" - powiadam. "Ale szlaban był otwarty..?" - rzecze zaskoczony kierowca. "Tak, bo służba leśna ma sklerozę. Jak szukacie leśnego parkingu to zjazd jest kilometr dalej i nie ma szlabanu w ogóle". Okno się zamyka, autko na wstecznym opuszcza las.

    Niby wszyscy wszystko wiedzą, gdzie są i gdzie jadą/idą/biwakują, każdy ma komórkę z niemal całą wiedzą ludzkości dostępną od ręki, Dżipsy, Głonasy, Galileusze i inne cuda....a jednak sytuacje jak wyżej się zdarzają. Oczywiście są przypały którzy szlaban wyrwą albo objadą, świadomie wbijając tam gdzie ich być nie powinno. Zwracam tylko uwagę by ewentualnego "reagowania" nie zaczynać od wygrażania i oskarżycielskich relacji na Ryjotomie bo mimo oczywistej słuszności przytoczonej łaciny, lepszy efekt można uzyskać na spokojnie.

  2. #22
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sanok
    Postów
    66

    Domyślnie Odp: Rozjeżdzone Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez kulczyk1 Zobacz posta
    Ze względu na specyficzność Gimby nie do końca zgodzę się z powyższym. To góra głównie dla korzystających z położonych u podnóża hoteli i pensjonatów a terenówki często -gęsto widywane przy górnej stacji wyciąu to własność instruktorów paralotniarstwa , którzy wywożą nimi sprzęt a w wolnych chwilach podwożą wybitnie leniwych na wierzchołek.
    Niby tak, chociaż podobnie wygląda sytuacja na Wysokim Wierchu nad Sławskiem. Inna sprawa, że na Ukrainie połoniny ciągle są wykorzystywane zarówno rolniczo (wypas, sianokosy) jak i w celu pozyskania jeżyn i borówek. Dlatego inaczej oceniam miejscowego chłopca zasuwającego do krów motorem pod Pikujem, a inaczej kładowca z Polski. Ten pierwszy mi nie przeszkadza, wręcz jest ciekawostką, a tego drugiego jakoś nie trawię. Dodam, że swego czasu dostało mi się na fejsbukowej grupie Karpat Ukraińskich za zamieszczenie relacji z wycieczki rowerowej po paśmie Czarnej Repy i Połoninach Rosochackich. Zarzucono mi niszczenie i rozjeżdżanie połonin, ale to już chyba przesada (gruba przesada).

  3. #23
    Zbanowany
    Na forum od
    03.2018
    Postów
    61

    Domyślnie Odp: Rozjeżdzone Karpaty Wschodnie

    Bartolomeo, wysłałem Ci poniższe na p.w., pozwolę jednak sobie (z niewielkimi poprawkami) załączyć do wątku.

    Mniemam, że nie doczytałeś tego, co napisałem POD zdjęciami.
    Bynajmniej nie odwracam kota ogonem - tak samo nie toleruję grupowych quadziarzy (którzy, gdyby im pozabierać nawigacje, zgubiliby się w terenie zanim by weń wyruszyli), jak tych tłumów na załączonych zdjęciach. Ilość przechodzi w bylejakość - zbiorowa głupota "użytkowników" przyrody jest wynikiem m. in. wcześniejszej popularyzacji - i skutkuje zniszczeniem miejsc odwiedzanych (w przypadku pieszych - są to choćby tony śmieci, nie wspominając o harmiderze i kakofonii jakie tworzą itp.). Ale turysta "z krwi i kości", czy to piechur niosący na plecach dobytek na długą wędrówkę czy nawet na motocyklu czy w terenówce (choćby niektórzy z tutejszych forumowiczów, w tym pewne, dość znane z ciekawych filmików przyrodniczych, małżeństwo B.; turystę motoryzacyjnego, nawet motocyklistę, jadącego spokojnie, często słychać w ostatniej chwili) - to zupełnie inna bajka.
    Owszem, nie da się jednak usystematyzować takiego "prawdziwego" (świadomego) turysty; ot, najczęściej poznajesz "na węch" lub po wymianie kilku zdań; najłatwiej poznać, gdy takowy wędruje indywidualnie, a nie w dużej grupie.
    Niestety popularność (ciągle rosnąca) wszelakich form odrywania się od nudnej codziennej rzeczywistości (domowej, korporacyjnej etc.) doprowadziła niezliczone tłumy w miejsca, gdzie nie powinno ich być.
    Uprzedzenia do motoryzacji można mieć, ale też trzeba zauważać wyjątki. Nie wszyscy są tacy źli, tak jak i nie wszyscy piesi to aniołki.
    Przy czym "współpracę" ze "służbami" czy "aktywistami" uważam za bezcelową, a nawet szkodliwą - z reguły nie prowadzi do oczekiwanych skutków, a często odbija się rykoszetem na tych "prawdziwych" - mimo wysokich mandatów śmiecące tłumy w parkach narodowych są bezkarne, za to łatwym celem dla straży jest pojedynczy śpiący w kolebie czy kosówce wędrowiec.

    Pozdrawiam.

  4. #24
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2006
    Rodem z
    Poznań/Szczecin
    Postów
    703

    Domyślnie Odp: Rozjeżdzone Karpaty Wschodnie

    Jako ciekawostkę dodam że oficjalnie można dojechać do Cabany Fantana Stanchii od Pasul Prislop. Spytałem w parku, ponieważ możliwe że w październiku będę tamtędy przejeżdżał i myślę o szybkiej Kreczeli . Do cabany jest to droga publiczna.
    "There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs

  5. #25
    Zbanowany
    Na forum od
    03.2018
    Postów
    61

    Domyślnie Odp: Rozjeżdzone Karpaty Wschodnie

    I właśnie podawanie do publicznej wiadomości takich "ciekawostek" czy fotoopisów pięknych tras skutkuje tłumami do Morskiego Oka i quadami na Petrosa.
    A kto rzeczywiście bardzo będzie chciał dotrzeć, to dotrze samemu, własnym wysiłkiem intelektualnym, a nie korzystając z gotowca. I z pewnością będzie lepiej smakować.

  6. #26
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2018
    Postów
    75

    Domyślnie Odp: Rozjeżdzone Karpaty Wschodnie

    Przesyłam świeżą informację z Pikuja. Postawili szlaban dla zmotoryzowanych. Ciekawe na jak długo. Już kiedyś był jak się wchodziło od Husnego. W tym roku w sierpniu już go nie było.
    https://www.facebook.com/33824633006...9031195989988/

  7. #27
    Zbanowany
    Na forum od
    03.2018
    Postów
    61

    Domyślnie Odp: Rozjeżdzone Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez Petefijalkowski Zobacz posta
    Do cabany jest to droga publiczna.
    W Rumunii jest pełno dróg publicznych (niekoniecznie tylko asfaltowych) w parkach narodowych, a te które są nieudostępnione, najczęściej są oznakowane wyraźnymi zakazami i tablicami. Można więc spokojnie legalnie pojeździć po Karpatach motocyklem, quadem czy samochodem (zresztą niekoniecznie od razu na terenie parku) i wcale dla pięknych widoków nie trzeba od razu niszczyć kosówki, robić kolejnych niepotrzebnych śladów (te, które istnieją, są używane m.in. przez miejscowych, pasterzy czy, jak opisana wyżej, do schronisk i pensjonatów) czy tym bardziej wjeżdżać w zakazy. Zresztą rumuńskie służby w ostatnich latach wyraźnie wzięły się za nadgorliwych offroadowców i organizują obławy (włącznie z użyciem helikopterów), zwłaszcza na tych ryjących i ryczących w ekipach po kilkanaście sztuk pojazdów. A mandaty niemałe - od 5 do 30 tysięcy RON (1 RON to +/- 1 PLN).

    To samo jest na Ukrainie (może pomijając helikoptery i wysokość sztrafu). Powodem pierwotnym afery były kilkudniowe rajdy terenówek organizowane przez Ukraińców (np. Karpacki Kordon nawet na 100-150 maszyn!), na które gremialnie jeździli Polacy, bo tanie paliwo i tanie wpisowe, a właściwie tzw. "kaucja ekologiczna" (jakiż piękny termin, znowu ta medialnie wyświechtana "ekologia") z wysokości kilkuset hrywien, a którzy po kilku "zaliczonych" edycjach zaczęli użytkować otrzymane ślady GPS do niewiele mniejszych grupowych wyjazdów, ale tym razem już na własną rękę, bez organizatora ukraińskiego (co cwańsi sami zaczęli organizować takie spędy). No to Ukraińcy się wnerwili. Jak zwykle o co chodzi? O pieniądze. No i teraz na granicy ukraińskiej Polacy słyszą warknięcia "u siebie se jeździjcie".

    W Rumunii również chodzi o mamonę. Unia naciska (ogólnounijny przepis o ograniczeniu ruchu w lasach), a i budżet przy okazji można podreperować, zarówno od organizatorów, jak i uczestników spędów. Nic to wspólnego z prawdziwą ochroną przyrody nie ma, niestety. Z tym, że Rumunii są dość wyluzowani w tym temacie, jako że u nich dużo terenów w górach (w sensie: nie w dolinach) to odległe wsie, osady i pastwiska, do których i tak trzeba jakoś dojeżdżać; więc raczej biorą się za grupy, niż za indywidualnego piknikowego turystę w samotnej terenówce; tutaj zresztą ma miejsce sytuacja jak z przewodnikami tatrzańskimi - spotkałem np. parkowy samochód terenowy prowadzący takiego turystę w drugim aucie w samym środku płaskowyżu Padis (w okolicach Poiany Ponor), auta jechały spokojnie, nikt na nikogo nie warczał (parkowcy zatrzymali się, żeby pogadać, ja stanąłem właśnie na "piknik" przy drodze). Da się? Da się. Na zachodzie są całe trasy turystyczne w Alpach czy Pirenejach udostępnione dla samochodów terenowych, włącznie z możliwością zakupu przewodników (roadbooków) książkowych (nota bene wcale nie tanich).

    Zaś jeśli idzie o głośne "eko-bojówki" typu grinpisowego (podejrzewam, że taki przypadek mógł mieć miejsce na Pikuju) - mają tyle wspólnego z ochroną przyrody, co celebryci z charytatywnością. Blokują, wieszają się na drzewach, protestują dopóki nie dostaną jakiegoś dofinansowania od "truciciela" (a co najmniej nie popiszą się "udaną akcją" w mediach społecznościowych). Swoją drogą, głupio by było, gdyby nagle pozamykali te obecnie dostępne i legalne z powodu właśnie takich spędów jak opisane wyżej, czy dlatego, że grinpisy wrzeszczą. Dlatego, jak słusznie prawi Verid, trzeba na spokojnie, bo agresja z reguły skutkuje rykoszetem. Spokojna rozmowa rzadko kiedy kończy się fiaskiem, a na te kilka procent idiotów, co do nich nie dociera na spokojnie, i tak nic oprócz groźby 9mm nic nie pomoże, więc trzeba z tym jakoś żyć. A stawiać się w jednym rzędzie z wrzeszczącymi grinpisopodobnymi uważam za naiwne i szkodliwe dla wszystkich, również dla miejscowych, co widać u nas, gdzie rolnik ma problemy z dojazdem do pola, bo ślad (bo nawet nie droga) do jego pola nagle stał się GreenVelo (czy jakoś tak) i musi użerać się z kolorowo odzianym idiotą na dwóch kółkach (tak, znam takich rolników osobiście).

    Jak łatwo podzielić społeczeństwo za pomocą pretensjonalności czy uprzywilejowania pewnych grup...

  8. #28
    Zbanowany
    Na forum od
    03.2018
    Postów
    61

    Domyślnie Odp: Rozjeżdzone Karpaty Wschodnie

    Cytat Zamieszczone przez zdeb Zobacz posta
    (podejrzewam, że taki przypadek mógł mieć miejsce na Pikuju)
    Pomyliłem miejscówki akcji quadziarze vs. aktywisty - oczywiście chodzi mi o przypadek z Pietrosa z pierwszego postu Henryka.

  9. #29
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2012
    Postów
    811

    Domyślnie Odp: Rozjeżdzone Karpaty Wschodnie

    "Ukraincy mówią...u siebie se jeździjcie"...i jeżdżą. Mglisty ranek w piątek 1.X. w Radziejowej. Mokro i błoto jak się patrzy, zakazy wiazdu na mapach i o ile pamiętam w terenie. Kilka terenówek z rykiem i dużymi problemi wspina się na Horb. Czasem koła się kręcą a auto stoi w miejscu, zsuwa się w dół, motor mało nie wyskoczy spod maski ale Polak potrafi, pojechali w kierunku Tyskowej.

  10. #30
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2006
    Rodem z
    Poznań/Szczecin
    Postów
    703

    Domyślnie Odp: Rozjeżdzone Karpaty Wschodnie

    Doświadczyłem w tym roku na własnej skórze / decyzyjności gdzie jechać na motocyklu w Karpatach że temat nie jest czarno-biały. Jak zapewne wiecie moturzysta ze mnie żaden, dodam że dopiero pierwszy sezon. Zawsze chciałem mieć i w końcu mogłem sobie pozwolić. No i teraz tak... przez lata różne trasy rowerowo, pieszo, narciarsko robiłem w Karpatach Wschodnich, zwłaszcza rejon od Czarnohory na południowy wschód.

    Przy układaniu trasy przejazdu moto padło hasło: Tomnatyk. Pierwsze skojarzenie miałem "nie, no po co, góry". Na to usłyszałem - że to full legal. No i jest... full legal. W międzyczasie jednak z Tarasem pogadaliśmy że bądźmy kawałek dalej i mocniejsi niż "full legal" i Tomnatyka wykasowaliśmy z trasy, by mieć w pełni czyste sumienie. Bo to jednak góry. Dalej.. jest pewien przejazd przez Hryniawy który jest także full legal (kto się orientuje w terenie to pewnie wie). Konsultowałem to nawet z pracownikiem Parku Narodowego - potwierdził że o ile nie jest to "rajd 4x4" tylko indywidualny przejazd - to spoko. Mimo wszystko to jakoś mimo atrakcyjności miejsca nie dla mnie...

    W piątek w Bilasowitsy lokals namawiał mnie że poprowadzi "haroszą dorohą" na Pikuja...

    Tak tylko napisałem te parę przykładów że - na Ukrainie różne są w tym temacie odcienie szarości. U nas w Polszy mam wrażenie bardziej jest zerojedynkowo. Można albo nie można.

    Piotrek
    "There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Galeria: Karpaty Wschodnie
    Przez Mamcia DwaChmiele w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 11-08-2016, 21:15
  2. Jesienne Karpaty Wschodnie.
    Przez coshoo w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 49
    Ostatni post / autor: 11-01-2016, 11:06
  3. Październikowe Karpaty Wschodnie
    Przez krzychuprorok w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 06-11-2011, 22:43
  4. Karpaty Wschodnie
    Przez coshoo w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 23-07-2011, 02:48
  5. Karpaty Wschodnie Pokaz Slajdów
    Przez karpatika w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 28-02-2007, 00:57

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •