No cóż, quadów tam być jednak nie powinno:
https://www.facebook.com/permalink.p...23067334460643
Przyjazd jeepów i quadów w wyżyny ukraińskich Karpat.
W ubiegłym tygodniu uwaga administracji rezerwy, specjalistów państwowej służby ochrony skupiona była na zbadaniu incydentów wjazdu quadów i jeepów na teren rezerwatu.
Informujemy o tym, czego udało nam się dowiedzieć.
• utworzono specjalną komisję;
• Wizyty i inspekcje przeprowadzono w departamentach badań środowiskowych Kevelivsky, Czarnohirsky i Bohdan-Petrosky (przyjazd mógł potencjalnie odbywać się przez te punkty kontrolne).
Wyniki oficjalnego śledztwa (ankieta pracowników i kierowników działów, analiza logów, weryfikacja nagrań z kamer monitoringu) wykazały, że:
• skandaliczne wyścigi pojazdów odbywały się w innych miejscach nie kontrolowanych przez rezerwę;
• ustalono, że wjazd na Górę Petros zorganizowano na łące Rogneskiej od strony drogi przeciwpożarowej w kwartale 14 na odcinku 2 (teren rezerwatu bez zajęcia przez użytkownika terenu). Obecnie teren ten jest przypisany do Gminy Terytorialnej Bogdan (ta droga na szczyt góry Petros została zbudowana około 8 lat temu podczas budowy kaplicy).
Oczywiste jest, że badanie spraw, które już miały miejsce, jest ważnym środkiem, ale najważniejsze jest zapobieganie podobnym incydentom w przyszłości. W rzeczywistości w tym celu zaplanowano szereg środków:
• Drewniana bariera jest już zainstalowana w miejscu przybycia;
• dodatkowo zostaną umieszczone tablice informacyjne o zakazie ruchu na szczytach;
• w najbliższy weekend zintensyfikowane zostaną patrole wyżyn rezerwatu, naloty przeprowadzą pracownicy państwowej służby ochrony rezerwatu (co roku w Święto Niepodległości Ukrainy na najwyższe góry w Karpatach wspinają się setki turystów );
• Chętnie pomożemy również w patrolowaniu. Jeśli zależy Ci na zachowaniu karpackiej przyrody, chcesz w najbliższy weekend wziąć udział w kontrolowaniu wyżyn, zadzwoń (0673123142) i dołącz do zespołu ochrony wolontariuszy!
Administracja rezerwatu apeluje również do wszystkich, którzy planują wybrać się w góry, podróżować w eko stylu, docenić i zachować magiczną przyrodę Karpat.
Poczytałem komentarze i ręce opadają - dzień po postawieniu gdzieś tam szlabanu zmotoryzowani zrobili sobie "objazd" wycinając przez krzaki nową drogę omijającą szlaban.
Jestem w stanie zrozumieć, że ktoś mógł wjechać od jakiejś strony, gdzie oznaczeń zakazu nie było, mógłby też się tłumaczyć, że nie wiedział, że "po tej górce na wprost jeździć nie wolno", z mapą jest na bakier a gps mu nie zabronił. Ale taki objazd widocznego szlabanu to jawne cięcie w .....
Powinni takim ładować spore kary, tak by może przez to ich oduczyć.
Bo jak nie to tylko strzelać?


Odpowiedz z cytatem
