
Zamieszczone przez
Dlugi
Jestem w stanie zrozumieć, że ktoś mógł wjechać od jakiejś strony, gdzie oznaczeń zakazu nie było, mógłby też się tłumaczyć, że nie wiedział, że "po tej górce na wprost jeździć nie wolno", z mapą jest na bakier a gps mu nie zabronił.