Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
Wszystko prawda. Jak lubisz licz sobie zakręty, strzelaj z procy i graj na fortepianie (nawet jednocześnie). Bylebyś tylko nie przymuszał mnie to fotografowania ludzi, quadów i samochodów
To była tylko taka licentia poetica. Na fortepianie nie gram, bo się karty ślizgają a z procy z odległości dwóch metrów nie trafiam do krowy I nie będę Cię do niczego przymuszał, tylko sobie sam sfotografuję.

Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
A Antek od razu postanowił pomóc mu znaleźć dobrego opiekuna. Próbował najpierw z młodym (9 lat!) Sławikiem, który akurat przechodził koło szczytu. Sławik był zbieraczem brusznicy, jak się za chwile okazało pomieszkiwał w namiocie w obozie zbieraczy kawałeczek za szczytem Menczyła.
Rozmowa ze Sławikiem rozpoczęła się od pytania: czy kusaje wasz pes? Odpowiedzieliśmy, że ani on nie nasz, ani nie kusaje. Wtedy Sławik zaproponował nam kupno brusznic. Antek spytał po ile i kupił za 100 hrywien.



Potem dołożył jeszcze 50, jeśli Sławik zabierze ze sobą psa. Trochę kręcił głową ale po dodaniu kolejnej setki stwierdził, że tak i zabrał się do odmierzania sprzedanych brusznic. Antek powstrzymał go – niech zabiera brusznice, psa i pieniądze i wraca szczęśliwie do obozu.



Zdziwiony Sławik zarzucił torbę z brusznicami na ramię i zaczął wołać Topasa. Ten jednak nie był zainteresowany zmianą towarzystwa i powoli wrócił do nas.



Schodzimy z Menczyła. Po lewej obóz zbieraczy.



Donie Henriku - czy już jesteś zadowolony???