Pokaż wyniki od 1 do 10 z 64

Wątek: Połonina Krasna wzdłuż i dwa razy wszerz

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Połonina Krasna wzdłuż i dwa razy wszerz

    Cytat Zamieszczone przez komil Zobacz posta
    Ot PIESKIE ŻYCIE... (ale i tak mu zazdroszczę).
    Gdy poszliśmy spać, pies został przy dogasającym ognisku. Rano omal go nie rozdeptałem, gdyż w nocy wlazł bez pukania pod tropik i mocno spał, wiedząc, że opiekunowie dobrze go pilnują
    Poranek u nas na przełęczy był ponury. Widzieliśmy całkiem niedaleko zbocza i lasy oświetlone ostrym słońcem a tutaj było mokro i zimno.



    Zwinęliśmy ociekające namioty i bez śniadania ruszyliśmy do góry. Pierwszy odcinek był skalisty i bardzo stromy. Ale cieszymy się, że jesteśmy już na grzbiecie głównym i idziemy "wzdłuż".



    Do słońca i ciepła dotarliśmy na połoninach pod górą Wosowa i kawałek za szczytem zrobiliśmy długi postój, połączony ze śniadaniem i suszeniem namiotów.



    Suszarnia z widokiem na Menczył.



    A z przeciwnej strony widać Gorgany.



    O tej porze roku połonina jest rzeczywiście krasna a my zbliżamy się do - widzianego już trzeci dzień - Topasa.



    Na grzbiecie Krasnej nie ma już osiedli noclegowych zbieraczy, zdarzają się pojedyncze, naprędce sklecone budki.



    Uzupełnienie wody w skromnym źródełku.



    Teraz na Topas już naprawdę niedaleko (pół godziny).



    Mam nadzieję, że Bartoloomeo w wolnej chwili uzupełni relację swoimi panoramami.

  2. #2
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,264

    Domyślnie Odp: Połonina Krasna wzdłuż i dwa razy wszerz

    Swoją drogą to ciekawy jest temat psów wędrowników.
    Ja miałem taką przygodę na Ukrainie gdzie pies przez trzy dni przy-wędrował się do nas zdobył Pikuja i nie sposób było go odgonić
    Również było tak pewnego razu na pograniczu polsko-słowackim że przykleił się do nas pies,
    a gdy weszliśmy na Słowację tamte służby policyjne zwróciły nam uwagę że pies nie może biegać luzem
    - ... ale to nie nasz pies , weźcie go sobie !
    - tak broniliśmy się
    Bartolomego uczestniczył również w tamtym wyjeździe , więc zwalę winę na niego , że to on tak przyciąga psów wędrowniczków
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 30-09-2021 o 20:19

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. 27.IX - 06.X.2013. Połonina Krasna, Świdowiec, Izerbajdżan.
    Przez Gryf w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 10-10-2013, 08:26
  2. Nowa mapa gorgany połonina krasna...
    Przez barszczu w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 16-05-2012, 18:40
  3. Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 02-06-2011, 07:29
  4. Wzdłuż granicy
    Przez Wilczalapa w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 02-08-2007, 12:44
  5. Na biegówkach wzdłuż wąskotorówki?
    Przez Petefijalkowski w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 12-09-2006, 19:40

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •