Taki był rano widok z naszego okna.



Gdy wstałem na stole stało już przygotowane śniadanie.



Po śniadaniu i spakowaniu się było pożegnanie z gospodarzem i zakup grzybów. Następnie pojechaliśmy do sąsiedniej wsi Łopuchów na targ. Łopuchów jest położony w dolinie potoku Brusturianka. Powstaje tu duży zbiornik wodny, który ma służyć do naśnieżania w zimie stoków narciarskich. Po drodze podziwialiśmy "statuję" Wielkiego Leśnika z małą piłą



Z targu mamy sporo zdjęć, bo każdego interesowało co innego. Bartolomeo prawdopodobnie na pierwszym miejscu postawiłby samochody radzieckie, których nazwa zaczyna się literą "U", przeciskające między straganami a tłumem kupujących. Antka najbardziej zainteresowały świnie żywe i martwe. A ja wodziłem obiektywam za brodatym księdzem na motorze.