Granicą jak zawsze porusza się dobrze, ale po co iść na łatwiznę, skoro można przedzierać się przez chaszcze i jeszcze przed Czereninem schodzę na dziko na Słowację do najwyżej położonych polanek pod Czereninem. Chciałoby się zejść do Zvali, bardzo mi się tam podoba, ale nie tym razem.
P1222431.jpgP1222434.jpg
Obchodzę Czerenin miejscami mocno zarośniętą i zawaloną drzewami dawną drogą z Solinki do Zvali. Trafiam na dobre widoki na dolinę Udavy. Bezlistna pora w lesie ma swoje plusy.
P1222435.jpg
Granicę łapię znowu na wysokości starego słupa granicznego, postawionego z powrotem w 2016 roku.
P1222437.jpg
Szybko schodzę do Solinki a ostatni odcinek trasy pokonuje po torach Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej. Proszę o wypowiedź znawców tematu, czy kiedyś kolejka miała odrobinę inny przebieg niż dzisiaj? czy to może droga obok wiodła, bo z jednego z mostów kolejki nad Solinką widać jakby przyczółki starego mostu.
P1222440.jpgP1222442.jpgP1222443.jpgP1222446.jpg
Tym razem wyszło 20.5km w niecłe 7 godzin łącznie z przerwami.
To by było na tyle. Dziękuję i liczę na ewentualne uwagi![]()


Odpowiedz z cytatem
